Ziobro przywołał słowa prof. Rzeplińskiego z 2004 roku, który mówił wówczas, że sędziowie zbierają coraz więcej negatywnych ocen.
- Prof. Rzepliński sformułował wówczas postulat, aby przedstawiciele KRS byli wybierani z udziałem władzy ustawodawczej i wykonawczej, co miało być rozwiązaniem na problemy w sądownictwie - mówił.
Czytaj także: Resort Ziobry publikuje „opinie wybitnych prawników"
Wskazał, że Jerzy Stępień, były prezes SN mówił, że KRS dba o interesy korporacji sędziowskiej, natomiast nie jest organem, który dba o prawdziwą niezawisłość.
Następnie przeszedł do wypowiedzi do wypowiedzi polityków.
Wskazał m. in., że Jan Rokita formułował poglądy, że korporacyjny model wymiaru sprawiedliwości to katastrofa.
W propozycjach PO w 2007 roku znajduje się pogląd krytykujący korporacyjność KRS i propozycja aby sędziów KRS wybierał Sejm.
Odniósł się też o kradzieży dokonanych przez sędziów, którzy później w dalszym ciągu orzekali w sądach.
- Problem tkwi w tym, co powiedział prof. Rzepliński, że problem korporacyjności sprawia, że zamiast wykluczać takie "czarne owce", to broni się ich - mówił.
Wskazał, że skończył się czas przewlekłości czy łagodności w postępowaniu wobec sędziów, którzy naruszają prawo.
Porównał polski wymiar sprawiedliwości z systemami zagranicznymi.
- W Niemczech można wyłaniać sędziów z wyłącznym udziałem polityków, to w Polsce też powinno być możliwe włączenie częściowego udziału władzy w wyborze. Nie możemy zgodzić się na to żeby jedni mogli więcej a inni mniej - kontynuował.
- Zarówno jeśli chodzi o mechanizm powoływania sędziów oraz ocenę prawną, nie ma wątpliwości co do tego, że działamy w granicach standardów jakie obowiązują - dodał.
Odwołał się do chęci kwestionowania statusu nowych sędziów przez innych sędziów. Wskazał, że Rząd Rzeczpospolitej nie może zgodzić się z tym, żeby rozpolitykowane środowisko sędziów wprowadziło politykę na sale sądowe.
- Ta ustawa jest odpowiedzią na próbę anarchizacji środowiska przez część upolitycznionych sędziów. Zaproponowana ustawa jest wyrazem obrony demokratycznego państwa prawa - dodał.