Prokurator Krajowy zażądał od I prezes Sądu Najwyższego, prof. Małgorzaty Gersdorf, pisemnych wyjaśnień w sprawie zawieszenia Izby Dyscyplinarnej SN.

Na 10 dni przed końcem swojej kadencji na stanowisku I prezesa Sądu Najwyższego, prof. Małgorzata Gersdorf wydała zarządzenie w myśl którego, sprawy dotychczas rozpatrywane przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego mają trafić do dwóch innych izb SN - Karnej i Pracy.

Zdaniem Prokuratora Krajowego Bogdana Święczkowskiego w ten sposób prof. Gersdorf złamała zasadę trójpodziału władzy, uzurpując sobie kompetencje władzy wykonawczej, a nawet wyszła poza zakres postanowienia TSUE, na które się powoływała.

- Forma tego pisma jest niezwykła, niespotykana. Od I Prezes SN żąda się wyjaśnień natychmiast - mówi portalowi Onet.pl rzecznik SN sędzia Michał Laskowski.

- Prokurator Krajowy stawia się w tym piśmie w roli obrońcy praworządności, według niego to I Prezes SN narusza zasady trójpodziału władzy. Cóż, jest to zjawisko nowe, niespotykane, zwłaszcza w ostatnich dniach kadencji I Prezes SN - podkreśla sędzia Laskowski.

- Treść tego pisma mnie zmroziła - mówi. - Zdradzę, że pani prezes podpisując to zarządzenie dot. Izby Dyscyplinarnej zastanawiała się, czy nie będzie w związku z tym jakichś konsekwencji. Ja odpowiedziałem wtedy, że w ogóle sobie tego nie wyobrażam. Okazało się, że moja wyobraźnia najwyraźniej jest w jakiś sposób niepełnosprawna, a w Polsce dzieją się rzeczy, o których "nie śniło się filozofom" - by zacytować klasyka. Przekraczane są kolejne bariery i granice a my w tym stanie osłupienia i zdumienia pozostajemy od lat - stwierdza rzecznik SN.

- Oczywiście o całej tej sytuacji zostanie zawiadomiony unijny Trybunał Sprawiedliwości - mówi sędzia Laskowski. - Wiele wskazuje na to, że wkraczamy w jakiś nowy etap. Może być tak, że to pismo od Prokuratora Krajowego to jest jakiś wstęp do próby postawienia I Prezes jakichś zarzutów. Nasuwa się takie podejrzenie - zaznacza rzecznik SN.

- Myślę, że tak się nie stanie, że to tylko pewna demonstracja, bo reperkusje na arenie międzynarodowej byłyby zbyt poważne. Cóż, oby nie okazało się, że znów moja wyobraźnia całokształtu nie ogarnęła - kwituje sędzia Laskowski.