W lutym sędziowie wybrali trzech kandydatów na stanowisko prezesa Izby Karnej po tym, jak sędzia Stanisław Zabłocki przeszedł w stan spoczynku.
W wyborach wzięło udział 24 sędziów, oddano 22 ważne głosy. Sędzia Jarosław Matras uzyskał ich 12, Michał Laskowski – 8, a Jerzy Grubba otrzymał ich 2.
Czytaj więcej:
Kandydaci na prezesa Izby Karnej SN
Zgodnie z ustawą o SN prezesa Izby powołuje prezydent po zasięgnięciu opinii pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, na trzyletnią kadencję spośród trzech kandydatów wybranych przez zgromadzenie sędziów izby SN.
Tak powołany prezes może pełnić funkcję przez trzy kadencje.
Powołany prezes może zajmować to stanowisko tylko do czasu przejścia w stan spoczynku, przeniesienia w stan spoczynku albo wygaśnięcia stosunku służbowego sędziego SN.
Przypomnijmy, iż sędzia Michał Laskowski od 2016 roku pełnił funkcję rzecznika prasowego. Zrezygnował pod koniec kwietnia wraz z upływem kadencji I prezes SN, prof. Małgorzaty Gersdorf. - Nie chcę firmować nowego oblicza Sądu Najwyższego i tego, co się w nim dzieje. Powiedzmy, że doszedłem do kresu poczynań jako rzecznik. Bardzo krytycznie oceniam to, co w ostatnich latach się dzieje w wymiarze sprawiedliwości i samym Sądzie Najwyższym. Nie chcę już do tego wracać, tłumaczyć itd. - tak sędzia Laskowski tłumaczył powody swojej decyzji w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".
W poniedziałek prezydent Andrzej Duda zdecydował o powołaniu sędzi Małgorzaty Manowskiej na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego.