- Jest niedopuszczalne, by przedstawiciel władzy wykonawczej wtargnął do Trybunału Konstytucyjnego – uważa Sławomir Matczak. Zdaniem prawnika nie jest prawdą, że „prezydent może wejść wszędzie”. – Do domu naszego też może wejść, do sypialni może wejść, bo jest prezydentem? – powiedział w filmie opublikowanym na portalu X.
Matczak podkreśla, że prezydent nie może wchodzić, gdzie chce, na przykład do sądu, który rozpatruje jego sprawę, i przeglądać akta tej sprawy. Nie może też ot tak wejść do Najwyższej Izby Kontroli, która kontrolowałaby Kancelarię Prezydenta. Prawnik podkreśla, że prezydent nie może przepychać ochroniarzy i siłowo wchodzić do instytucji państwowych.
– Jeżeli my uznamy, że władza może wejść z butami wszędzie, no to po co nam konstytucja, po co nam prawa? – pyta retorycznie Matczak i podkreśla, że „władza musi mieć kompetencje”.
– To my możemy robić to, co nie jest zakazane, bo w naszym przypadku, konkretnego człowieka, obowiązuje zasada: co nie jest zakazane, jest dozwolone, ale w przypadku władzy jest odwrotna zasada: co nie jest dozwolone, jest zakazane – podkreśla prawnik.
Czytaj więcej
PiS wzmocnił się na tej manifestacji poprzez to, że musieli się na niej stawić i Braun, i Mentzen, i Morawiecki. Wszyscy musieli uczestniczyć w kon...
Jego zdaniem prezydent nie ma kompetencji do wchodzenia do Trybunału Konstytucyjnego ani do ustawiania sędziów.
– Konstytucja mówi wprost: władza sądownicza jest odrębna, niezależna od innych władz, korzysta z ochrony, więc jest to po prostu wtargnięcie do budynku władzy sądowniczej – powiedział Sławomir Matczak w filmie opublikowanym na X.
Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym. Interwencja Karola Nawrockiego
Do kryzysu w TK doszło po ogłoszeniu w piątek, 30 października, na stronach Trybunału przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Anna Korwin-Piotrowska, jako sędzia z najdłuższym stażem sędziowskim, została ogłoszona osobą kierującą TK.
Czytaj więcej
Komisja Europejska poparła stanowisko premiera Donalda Tuska w sporze o Trybunał Konstytucyjny. Bruksela wskazuje, że wybór nowych sędziów należy d...
W związku z tymi wydarzeniami prezydent Karol Nawrocki przerwał lot do Senegalu i w nocy z piątku na sobotę przyjechał do siedziby TK. W mediach opublikowano nagrania pokazujące jego wejście do budynku oraz spór, jaki wywiązał się między przedstawicielami Nawrockiego a sędziami TK wybranymi przez obecny Sejm.
Po opuszczeniu siedziby Trybunału Nawrocki ogłosił zwołanie pilnych konsultacji z udziałem sił parlamentarnych, argumentując, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego. Z kolei premier Donald Tusk oświadczył, że „przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem”.
Czytaj więcej
To jest kwestia tygodni, kiedy będziemy mieli pierwsze rozprawy i będą rozpatrywane pierwsze sprawy merytorycznie - powiedział w niedzielę w TVP In...
W związku z sytuacją w Trybunale Konstytucyjnym prezydent Karol Nawrocki odbył w sobotę serię spotkań z liderami ugrupowań parlamentarnych. Prezydentowi proponowano m.in. reset Trybunału, przedstawiono także koncepcję utworzenia rządu technicznego. Wieczorem premier Donald Tusk wygłosił orędzie, w którym wykluczył kompromis w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.
W sobotę wieczorem w orędziu premier Donald Tusk powiedział m.in., że „atak na Trybunał Konstytucyjny i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego”, a „państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości”.
Matczak proponuje rozwiązanie kryzysu TK
Istnieje bardzo proste rozwiązanie kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego – napisał na portalu X Sławomir Matczak.
„Niech prezydent, który we wrześniu pisał w oficjalnym liście do TK, że nie chce Trybunału jednej partii, przyjmie ślubowanie (albo uzna złożone) od 8 sędziów TK wybranych w tej kadencji Sejmu. Wtedy w TK będzie 7 sędziów wybranych za czasów PiS i 8 za czasów PO, a więc TK będzie zbalansowany” – napisał prawnik.
Matczak proponuje również, aby prezes TK wyznaczał składy orzekające ściśle według obowiązujących przepisów, a nie ręcznie. Dzięki temu, jego zdaniem, również składy orzekające byłyby zbalansowane.
O tym, kto będzie wybierał sędziów w następnej kadencji, zdecydują natomiast wyborcy w 2027 r.
„Dlaczego to proste i pokojowe rozwiązanie ze strony głowy Państwa, któremu zapewne zależy na sprawnym działaniu TK, nie jest możliwe?” – pyta Matczak.