W wydanym oświadczeniu byłych prezesów TK w sprawie przedłużającego się kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym czytamy, że 19 czerwca 2026 r. odbyli oni rozmowę z szefem Kancelarii Prezydenta RP, ministrem Zbigniewem Boguckim. Spotkanie to nastąpiło w wyniku listu byłych prezesów adresowanego do Prezydenta RP Karola Nawrockiego z 28 kwietnia 2026 r., w którym wskazywali na konieczność przeprowadzenia wspólnej dyskusji w związku z coraz bardziej dramatyczną sytuacją w Trybunale Konstytucyjnym i wynikającymi stąd zagrożeniami dla stabilizacji porządku konstytucyjnego w naszym kraju.
Czytaj więcej
Czy nie obawiamy się kolejnej grupy sędziów Trybunału Konstytucyjnego „ze skazą”?
Nowo wybrani sędziowie powinni być dopuszczeni do orzekania
Argumentacja i propozycje, które w czasie tego spotkania przedstawili Marek Safjan, Jerzy Stępień i Andrzej Zoll, miały na celu pokazanie drogi wyjścia z obecnej patowej sytuacji, z jednoczesnym podkreśleniem, że podstawowym warunkiem jest dopuszczenie nowo wybranych sędziów TK do podjęcia funkcji. Okazję ku temu, zdaniem byłych prezesów TK, tworzy wybór kolejnego sędziego, Sławomira Patyry, od którego prezydent, jak należy uznać, powinien przyjąć ślubowanie w najbliższym czasie. Akt ten mógłby być połączony z aktem ponownego ślubowania sędziów wybranych w marcu 2026 r., gdyby prezydent nadal trwał w przekonaniu, że ślubowanie złożone w gmachu Sejmu nie miało skutków prawnych. – Nie podzielamy tego poglądu, ale uznajemy, że decyzja prezydenta o przyjęciu ślubowania piątki sędziów otwierałaby drogę do rozwiązania obecnego kryzysu – stwierdzają w swoim oświadczeniu byli prezesi TK.
Czytaj więcej
Prof. Sławomir Patyra, który 11 czerwca został wybrany przez Sejm na nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego, nie może doczekać się złożenia ślub...
Nowe zasady wyboru sędziów do Trybunału Konstytucyjnego
Marek Safjan, Jerzy Stępień i Andrzej Zoll przedstawili też mocne poparcie dla stanowiska, zgodnie z którym następni sędziowie TK byliby powoływani większością kwalifikowaną przez Sejm, co zapewniałoby większą równowagę w Trybunale Konstytucyjnym i zmuszało kluby parlamentarne do wypracowania konsensu w odniesieniu do zgłaszanych kandydatów.
– Zgodnie z konkluzją rozmowy nasze stanowisko miało być przedstawione prezydentowi i w założeniu dyskusja miała się toczyć dalej, w zależności od decyzji prezydenta. Do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi ze strony Kancelarii Prezydenta RP – wynika z oświadczenia.
Byli prezesi TK zwracają uwagę na to, że od wyboru sędziego Sławomira Patyry upłynęło już ponad 30 dni i jest to z pewnością czas wystarczający na organizację aktu ślubowania. Kadencja sędziego Andrzeja Zielonackiego, po którym mandat objął sędzia Patyra, zakończyła się 28 czerwca 2026 r. Obecnie są zatem spełnione wszelkie przesłanki do tego, aby nowy sędzia mógł przystąpić do orzekania w TK z momentem złożenia ślubowania.
Byli prezesi TK przypominają, że zarówno w jego przypadku, jak i w przypadku sędziów wybranych w marcu 2026 r., uniemożliwianie im objęcia stanowiska i wykonywania najważniejszych funkcji sędziowskich w Rzeczypospolitej stanowi przejaw jawnego naruszania zasad konstytucyjnych, na których straży powinien stać Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Przedłużanie tego stanu pogłębia kryzys konstytucyjny, tworzy stan niepewności i chaosu prawnego.
– Wszelkie składy orzekające, powoływane przez prezesa TK bez uwzględnienia nowo wybranych sędziów, są dotknięte nieważnością – stwierdzają w swoim oświadczeniu Marek Safjan, Jerzy Stępień i Andrzej Zoll.
Czytaj więcej
Sześcioro nowych sędziów TK apeluje do sędziów dublerów o wyłączenie się z dzisiejszej rozprawy w sprawie zasad wyboru sędziów TK. Zgodnie m.in. z...
Zły wpływ na jakość prawa
Byli prezesi zwracają też uwagę, że system kontroli konstytucyjności prawa nie może być wykonywany, mimo że jego funkcjonowanie stanowi istotny składnik ustrojowy wprowadzony przez ustawę zasadniczą. Brak możliwości wykonywania konstytucyjnych kompetencji przez TK negatywnie wpływa na jakość prawa, jego zgodność z zasadami i wartościami, na których opiera się cały system prawny. Prowadzi do paraliżu kontroli konstytucyjności prawa, zarówno o charakterze kontroli następczej, jak i prewencyjnej, inicjowanej przez prezydenta.
– Obywatele są dzisiaj pozbawieni możliwości skutecznego korzystania z instytucji skargi konstytucyjnej, odgrywającej ważną rolę w systemie ochrony praw podstawowych. System ustrojowy nie ma też obecnie niezbędnych „bezpieczników” w sytuacji, gdyby zaistniały przesłanki zastosowania art. 131 ust. 1 Konstytucji wskazujące na konieczność powierzenia funkcji głowy państwa Marszałkowi Sejmu na wypadek przejściowej niemożliwości sprawowania urzędu przez prezydenta – czytamy w oświadczeniu.
– Przedłużający się kryzys związany z Trybunałem Konstytucyjnym obniża autorytet naszego państwa, może być ukazywany jako dowód nieefektywności funkcjonowania instytucji państwa prawa i nieumiejętności zastosowania niezbędnych środków zaradczych zgodnie z wcześniejszym orzecznictwem samego Trybunału Konstytucyjnego (z lat 2015–2016) oraz europejskich trybunałów – podkreślają Marek Safjan, Jerzy Stępień i Andrzej Zoll.
W oświadczeniu zwrócono też uwagę, że dodatkowym aspektem pozostaje osobista sytuacja sędziów Trybunału Konstytucyjnego – najważniejszych sędziów Rzeczypospolitej, którzy, pozbawieni możliwości objęcia funkcji, a także koniecznych warunków pracy i wynagrodzenia, oczekują w holu siedziby TK od ponad trzech miesięcy. Sytuacja ta urąga powadze naszego państwa i narusza godność tych osób.
Czytaj więcej
Sąd pracy może przesądzić o statusie sędziego Trybunału Konstytucyjnego jako pracownika czy zasądzić przysługujące mu wynagrodzenie. Wątpliwe jedna...
– Nadal uważamy, że dialog pomiędzy najważniejszymi przedstawicielami władzy w naszym kraju, w duchu zasady współdziałania władz, do której odsyła Preambuła Konstytucji RP, jest niezbędny dla uzdrowienia dramatycznej kondycji rządów prawa w naszym kraju. Wymaga to dobrej woli, odłożenia na bok sporów politycznych i wzięcia pod uwagę dobra wspólnego wszystkich obywateli – uważają Marek Safjan, Jerzy Stępień i Andrzej Zoll.