Miał pan obawy przed piątkowym głosowaniem w Sejmie?

Byłem spokojny. Brałem pod uwagę uchwałę, którą wcześniej podjął Sejm. Wyraźnie stwierdził, że dokona wyboru Krajowej Rady Sądownictwa na gruncie obowiązującej ustawy, ale z uwzględnieniem wyników opiniowania kandydatów przez sędziów. Wynik tego opiniowania był opinii publicznej znany, więc tutaj, moim zdaniem, żadnego zaskoczenia generalnie nie było. Kwestią otwartą było to, w jaki sposób Sejm podejdzie do tego zapisu ustawy, że trzeba zagwarantować wybór przynajmniej jednego kandydata do KRS, kiedy klub parlamentarny zgłosi swoich kandydatów. Sejm trzymał się ściśle treści ustawy, jej literalnego brzmienia. Procedura zgłaszania kandydatów, ich rejestrowania odbywała się ściśle według obowiązujących przepisów. Wybór kandydatów też został dokonany zgodnie z zapisami ustawy.

Czytaj więcej

Wybory do KRS. PiS zarzuca złamanie prawa. Kancelaria Sejmu odpowiada

Sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka, dotychczasowa przewodnicząca KRS, złożyła w poniedziałek rezygnację z funkcji. Odbyło się to tuż po piątkowych głosowaniach nad nowymi sędziami-członkami Rady. Poszło o zabezpieczenie wydane przez Trybunał Konstytucyjny.

To, moim zdaniem, nie ma żadnego znaczenia. Z chwilą wyboru Krajowej Rady Sądownictwa przez Sejm według obowiązującej ustawy dotychczasowa kadencja wszystkich członków wybieranych do KRS spośród sędziów ustaje. Oświadczenie, o które pani pyta, nie ma więc żadnych skutków prawnych.

Czytaj więcej

Dagmara Pawełczyk-Woicka rezygnuje. Chce zwołania KRS w „starym” składzie

To manifestacja niezadowolenia z tego, co wydarzyło się w miniony piątek w Sejmie?

Trudno mi powiedzieć, bo nie wiem, jakie były intencje.

Powodem jest to, że Trybunał Konstytucyjny wydał postanowienie, zgodnie z którym posłowie mają się powstrzymać od wyboru 15 sędziów-członków KRS do momentu, kiedy TK rozpatrzy kolejny wniosek posłów PiS o zbadanie konstytucyjności przepisów regulujących procedurę. Chodzi m.in. o przepis, na mocy którego kandydatów do KRS może zgłaszać albo 2 tys. obywateli, albo 25 sędziów…

Trybunał wydał zabezpieczenie, ale z kolei Sejm dokonał wyboru. Jest podjęta uchwała przez Sejm i na ten moment nie ma żadnych, moim zdaniem, podstaw, żeby kwestionować jej skuteczność. Dzieje się to w związku z dokonaniem wyboru nowej KRS. Ustawa wskazuje wprost, kiedy dochodzi do przejęcia funkcji przez nowych członków. Składanie na dzisiaj takiego oświadczenia nie wywołuje już jakichkolwiek skutków.

Czy to może oznaczać, że polski Sejm nie respektuje wyroków Trybunału Konstytucyjnego?

To było orzeczenie dotyczące wyłącznie zabezpieczenia. Pomijam tryb wydania tego orzeczenia i jego merytoryczną ocenę. Skład Trybunału Konstytucyjnego był nieprawidłowy, znajdowały się w nim osoby, które są nieprawidłowo powołane na sędziów TK. Poza tym orzeczenie to nie zostało opublikowane, było skierowane do Sejmu i Sejm, podejmując uchwałę, oceniał, czy jest ono skuteczne, czy też nie. Rozumiem, że posłowie uznali, że to orzeczenie wydane przez TK, biorąc pod uwagę okoliczności dotyczące jego wydania i treść, nie sprzeciwia się możliwości dokonania wyboru sędziów-członków KRS. Z treści postanowienia o zabezpieczeniu wynika, że dotyczy ono wyłącznie wyboru sędziów większością bezwzględną. A Sejm dokonał wyboru większością kwalifikowaną. Ten ostatni przepis nie był zaskarżony.

A co pan zrobi, kiedy I prezes Sądu Najwyższego nie zwoła pierwszego posiedzenia KRS w nowym składzie?

Ja osobiście nic nie zrobię. Procedura zwoływania pierwszego posiedzenia KRS jest ściśle określona. Jeżeli w ciągu 30 dni od powołania pierwsze posiedzenie nie zostanie zwołane, to wówczas powinien zwołać posiedzenie najstarszy wiekiem członek Krajowej Rady Sądownictwa. A z tego, co wiem, ja nim nie jestem. Trudno mi powiedzieć, co się będzie działo. Na razie jesteśmy na takim etapie, że żaden z terminów przewidzianych w ustawie jeszcze nie upłynął. Wydaje mi się, że to nie jest moment, żeby się zastanawiać w tej chwili jakoś tam głęboko nad tym, co się stanie. Wydaje mi się, że te osoby, do których przepis ustawowy jest adresowany, powinny zapis ustawowy zrealizować i zakładam, że tak się stanie.

Czytaj więcej

Piotr Szymaniak: Nowa rada, stare problemy

Wyobraża pan sobie współpracę w KRS z sędzią Łukaszem Piebiakiem?

Do tej kandydatury są bardzo poważne zastrzeżenia. Ale został wybrany przez Sejm, więc formalnie jest członkiem Krajowej Rady Sądownictwa. O tym, jak te relacje będą wyglądały, w dużej mierze też zależy od tego, jak on będzie się zachowywał w Radzie. Dopóki jego status nie zostanie w jakikolwiek sposób podważony, to trzeba będzie go traktować jako członka Krajowej Rady Sądownictwa. To wcale nie oznacza, że zostaną zapomniane te zastrzeżenia co do jego kandydatury, które były wcześniej podnoszone.

Był pan w poniedziałek w siedzibie KRS, coś się zmieniło przez lata?

Chcieliśmy zamanifestować gotowość podjęcia obowiązków. Załatwialiśmy z sędziami sprawy techniczne, przepustki itd.

Od czego KRS w nowym składzie powinna rozpocząć działalność?

Jest wiele bardzo pilnych spraw. Choćby procedura konkursowa na wolnych blisko 1 tys. wakatów, przedłużanie możliwości orzekania przez sędziów ze względu na wiek czy opiniowanie projektów Komisji Kodyfikacyjnych i ustaw dotyczących sądownictwa. To sprawy bardzo ważne dla wymiaru sprawiedliwości.