W środę skład Izby Odpowiedzialności Zawodowej pod przewodnictwem sędziego Wiesława Kozielewicza uznał, że sędzia w stanie spoczynku Wiesława B.-M. uchybiła godności urzędu przeklejając ceny na okładkach trzech książek w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Kara ta została wymierzona w efekcie ugody. Chodzi o dobrowolne poddanie się karze, o które zawnioskowała sama obwiniona. Na ugodę zgodził się rzecznik dyscyplinarny sędziów.
- Uważam, że wpływ na moje zachowanie miała psychika (…) Myślę, że to się już nigdy nie powtórzy. Bardzo tego żałuję. Sądzę, że w moim życiu był to jedyny tego typu incydentalny czyn. Zrobiłam wszystko, żeby się nie powtórzył – mówiła przed SN szczecińska sędzia.
Wiarę tym zapewnieniom dał w środę rzecznik dyscyplinarny. - Jestem przekonany, że to już się więcej nie powtórzy. Czyn miał miejsce ponad sześć lat temu, miał charakter incydentalny. Z głębokim przekonaniem twierdzę, że propozycja sędzi zasługuje na pełną akceptację – mówił zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów Michał Lasota.
Czytaj więcej
Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Warszawie Jakub Iwaniec wszczął postępowanie dotyczące "niedopuszczalnego prawnie postęp...
Ukarana, jest sędzią w stanie spoczynku z 25-letnim stażem w orzekaniu. W czerwcu 2017 r., jeszcze jako czynna sędzia, została zatrzymana przez ochronę w szczecińskim supermarkecie po tym jak przyłapano ją na zmianie etykiet z cenami na książkach. Operator monitoringu wypatrzył ją, jak przeklejała ceny na trzech przewodnikach turystycznych – z 14,99 zł na 4,99 zł. Za książki, z niższymi cenami zapłaciła w kasie. Po zatrzymaniu kobieta okazała policjantom legitymację sędziowską.
Sprawa sędzi B.-M. nabrała dużego rozgłosu. Ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro na konferencji prasowej informował o pilnym zleceniu przeprowadzenia śledztwa, a samo zdarzenie z supermarketu określał jako kolejny dowód na potrzebę zreformowania sądownictwa i powstanie izby dyscyplinarnej.
W konsekwencji sąd prawomocnie uchylił sędzi immunitet, a prokuratura oskarżyła ją o oszustwo. W listopadzie 2020 r. sąd uznał ją za winną występku i wymierzył jej za to karę grzywny. Wyrok uprawomocnił się i już uległ zatarciu.
Sprawa szczecińskiej sędzi trafiła też do Izby Dyscyplinarnej SN w 2019 r. Ze względu na m.in. pandemię, terminy w tej sprawie były odraczane. W środę IOZ SN orzekł w tej sprawie w pierwszej instancji.
Sygn. I ZSK 8/22