Słynie pan z poetyckich wstępów do meczów, dlatego zastanawiam się, jak mógłby on brzmieć, gdyby na mundialu 2026 doszło do spotkania USA – Iran, krajów pogrążonych w ostatnich miesiącach w konflikcie? Występ Irańczyków na mistrzostwach świata w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku stał pod sporym znakiem zapytania…
Dla mnie najważniejsze jest, by na wielkich turniejach i igrzyskach obronił się sport, byśmy podczas mundialu mogli rozmawiać przede wszystkim o futbolu, a nie o innych sprawach, np. o polityce. Mieliśmy już w historii sportu spotkania reprezentacji skonfliktowanych krajów, zresztą nawet wspomniane Stany Zjednoczone i Iran zmierzyły się na mundialu 1998 we Francji. I było to zwycięstwo futbolu, bo mecz przebiegał w przyjaznej atmosferze. Jeśli teraz do takiego spotkania znów by doszło, to pewnie zasłużyłoby ono na specjalny wstęp, ale do czasu rozpoczęcia transmisji zostawiam je zawsze dla siebie.