Sędzia Ewa Leszczyńska-Furtak wraz z dwiema innymi sędziami, Ewą Gregajtys i Marzanną Piekarską-Drążek, zostały od sierpnia 2022 r. przeniesione z macierzystego wydziału karnego do wydziału pracy Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Decyzję wydaną w imieniu prezesa SA Piotra Schaba podpisał wiceprezes tego sądu Przemysław Radzik . Obaj panowie są równocześnie rzecznikami dyscyplinarnymi sędziów sądów powszechnych - Schab głównym, a Radzik jego zastępcą.

Czytaj więcej

Sędzie z Warszawy składają zawiadomienie do prokuratury na Schaba i Radzika

Prezes Schab przyznał, że przeniesienie trzech doświadczonych karnistek było reakcją na kwestionowanie przez nie statusu tzw. neo-sędziów. W odpowiedzi na pismo I prezes SN Małgorzaty Manowskiej, która wstawiła się za przeniesionymi, prezes SA decyzję argumentował "faktem długotrwałej negacji" przez te sędzie "wykonywania fundamentalnych obowiązków służbowych". Według  Piotra Schaba, sędzie "uzurpują sobie tytuł do otwartej odmowy orzekania w składach kolegialnych wydziału karnego" i "podważania roli prezydenta w procesie nominowania sędziów".

Wszystkie przeniesione sędzie pozwały swoich szefów. W grudniu 2022 r. zabezpieczenie cofające przeniesienia wydał skład siedmiu sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, lecz prezes Schab odmówił jego wykonania uznając, że zabezpieczenia Trybunału w Polsce nie obowiązują.

Czytaj więcej

Adwokatura ostrzega polski rząd. Chodzi o lekceważenie decyzji Strasburga

Teraz serwis OKO.press informuje, że 4 kwietnia 2023 r. Sąd Rejonowy w Słupsku wydał tzw. zabezpieczenie - nakazał przywrócić Ewę Leszczyńską-Furtak do orzekania w wydziale karnym. Orzeczenie mają wykonać prezes Sądu Apelacyjnego Piotr Schab i jego zastępca Przemysław Radzik. Jednocześnie słupski sąd zakazał im wszelkich działań mających zablokować powrót sędzi do macierzystego wydziału.

Zabezpieczenie sądu nie jest prawomocne, ale jest natychmiast wykonalne. Wydała je sędzia Marzena Hop. Nie ma jeszcze pisemnego uzasadnienia tego orzeczenia.