Pismo ujawniła w czwartek na Twitterze Krystyna Pawłowicz. Zwraca w nim uwagę lista podpisów sędziów: Wojciech Sych, Jakub Stelina, Andrzej Zielonacki, Zbigniew Jędrzejewski i wiceprezes TK Mariusz Muszyński. Brakuje podpisu Bogdana Święczkowskiego, który jak pozostali od grudnia nie uznawał Przyłębskiej za prezesa TK.
Czytaj więcej
Gotowość do niezwłocznego rozpatrzenia wniosku prezydenta ws. ustawy o SN wyraziło pięciu sędziów-buntowników z Trybunału Konstytucyjnego. W liście...
Proporcja głosów w 15-osobowym Trybunale wynosi więc aktualnie 10:5. To nadal blokuje możliwość badania spraw w pełnym składzie – do czego wymagane jest przynajmniej 11-osobowe kworum. Nie wiadomo więc co się zdarzy 13 kwietnia, na kiedy Przyłębska wezwała sędziów na naradę.
Na kworum liczy prezes PiS Jarosław Kaczyński. W niedawnym wywiadzie dla PAP dał wsparcie Julii Przyłębskiej. Uznał, że wokół sprawy jej kadencji nie ma żadnego sporu prawnego lecz kwestie „związane z jakimiś – powiedzmy sobie – ambicjami niektórych osób, którym się bardzo spieszy”, które mogą kiedyś kandydować na prezesa, ale dopiero kiedy Przyłębska odejdzie z TK – w grudniu przyszłego roku.
Czytaj więcej
Rośnie presja na PiS w kwestii odblokowania funduszy z Krajowego Planu Odbudowy.
Piątka buntowników w środowym piśmie odniosła się do tego, pisząc, że są gotowi orzekać w sprawie ustawy odblokowującej KPO, ale jeśli zarządzi ją nowy prezes TK. Przyłębską tytułują mianem „sędziego TK kierującego pracami Trybunału”, wskazując, że to szczególny status osoby o najdłuższym stażu orzeczniczym w TK po zakończeniu kadencji prezesa, ale też funkcja czasowa i sprawujący ją sędzia nie może zastępować prezesa przy czynnościach typowo orzeczniczych: wyznaczanie składu, sprawozdawcy do konkretnej sprawy czy zarządzanie narad. „W tej sytuacji wszelkie działania podejmowane przez Panią, a z mocy ustawy przypisane Prezesowi Trybunału, są nieskuteczne i łamią obowiązujące prawo” – piszą, deklarując, że już przygotowują się do orzekania nad wnioskiem prezydenta – ale dopiero pod nową prezesurą.
Ponawiają apel o zwołanie zgromadzenia wyborczego w Trybunale i dodają, że TK jest „strażnikiem wartości i zasad konstytucyjnych i to Konstytucja, a nie interesy polityczne, wyznacza mu ramy postępowania i orzekania”.
Jest jeszcze jedna kwestia: w 10-osobowej większości jest Piotr Pszczółkowski, orzekający w TK tak długo jak Julia Przyłębska. Od dawna mówiono, że „trzyma ze starymi” sędziami, razem z nimi zgłaszał zdania odrębne. Gdy Julia Przyłębska została powołana przez prezydenta na prezesa Trybunału złożył oświadczenie, że doszło do tego z naruszeniem przepisów. Jednak później stawiał się na jej wezwania.
Nie dołącza do „buntowników”, bo – jak słyszymy nieoficjalnie – nie ma pewności co do czystości ich intencji. Ale nie wiadomo, jak się zachowa, gdyby udało się „wyjąć” z grupy buntowników jeszcze jednego sędziego.