W poniedziałkowym programie "Fakty po Faktach" w TVN24 prof. Biernat stwierdził, że wyrok TK w sprawie prawa krajowego i europejskiego był "aktem nieprzyjaznym w stosunku do Unii Europejskiej", który  oddala nas od pełnego, pełnowartościowego członkostwa w Unii Europejskiej.

- Jak daleko nas oddala, to trudno jest na razie jeszcze przewidzieć i daj Boże, że nas całkiem nie oddali – dodał prof Biernat.

Czytaj więcej

Stanisław Biernat
Stanisław Biernat: Idziemy na czołowe zderzenie z Trybunałem w Luksemburgu

Były wiceprezes TK skomentował ustne uzasadnienie wyroku, które wygłosił sędzia sprawozdawca Bartłomiej Sochański. Mówił on m.in., że TK "nie wyklucza", iż "podda ocenie wprost zgodność z konstytucją orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, włącznie z usunięciem ich z polskiego porządku prawnego".

"Ten fragment ustnego uzasadnienia jest najbardziej bulwersujący dla prawników" - powiedział prof. Biernat.

Jak wyjaśnił,  "Trybunał Konstytucyjny nie ma kompetencji do badania wyroków sądowych, czy to sądów krajowych polskich, czy sądów ponadnarodowych".

Jego zdaniem w TK doszło do "drastycznego naruszenia prawa unijnego".

- Bo nie jest dopuszczalne, żeby jakikolwiek sąd państwa członkowskiego eliminował orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości ze swojego porządku prawego. To był taki najbardziej skrajny eksces w całym tym wyroku, który generalnie rzecz biorąc był takim jednym wielkim aktem nietrzymającym się jakichkolwiek zasad czy to prawa krajowego, czy europejskiego - komentował Stanisław Biernat.

Czytaj więcej

Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego (obecnie w stanie spoczynku): Marek Mazurkiewicz (L), Ewa Łętows
Sędziowie TK w stanie spoczynku o czwartkowym wyroku: władza mówi nieprawdę
Autopromocja
CYFROWA.RP.PL

Jak cyfrowa rewolucja wpływa na biznes i życie codzienne

CZYTAJ WIĘCEJ

Profesor uważa, że oszustwem jest przekonywanie opinii publicznej, iż orzeczenia podobne do czwartkowego wyroku TK zapadły w innych krajach UE.

- To jest kolejne oszustwo, które powtarzane jest bez przerwy. Muszę powiedzieć, że ja jestem tutaj bezradny, bo można to dziesięć razy prostować, dziesięć razy dementować, można dziesięć razy wyjaśniać, jak sprawa wygląda, a potem wychodzi czy to premier Morawiecki, czy Ziobro, czy Kaleta, czy minister Wójcik czy inny tego typu mąż stanu i mówi swoje. Tu jest się bezradny - stwierdził były wiceprezes TK.