Tajne przez poufne

Wspólnik zlikwidowanej spółki cywilnej poskarżył się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej dotyczącą podatku od towarów i usług za grudzień 2007 roku, w której organ orzekł również o solidarnej odpowiedzialności za zaległości podatkowe wszystkich wspólników.


Mężczyzna przy okazji złożył wniosek o przyznanie mu prawa pomocy, w zakresie zwolnienia od kosztów sądowych. Przedstawił w nim oświadczenia o stanie rodzinnym, majątku i dochodach Wyjaśnił, że samodzielnie prowadzi gospodarstwo domowe, przebył operację krwiaka mózgu, a obecnie utrzymuje się z renty w wysokości nieco powyżej sześciuset złotych miesięcznie. Dodał, że jednocześnie jest wspólnikiem spółki jawnej w Krakowie, która nie uzyskuje żadnych przychodów.

Ze złożonych oświadczeń mężczyzny wynikało, że nie posiada oszczędności ani przedmiotów wartościowych. Jest natomiast właścicielem nieruchomości zabudowanej domem jednorodzinnym, który jest obciążony hipotekami, również na rzecz Skarbu Państwa. Ponadto posiada trzy samochody, na które ustanowiony jest zastaw skarbowy. Mężczyzna przedstawił także zestawienie wydatków znacznie przekraczających kwotę deklarowanego dochodu oraz decyzję w sprawie podatku od nieruchomości, w której ujawniono także inną nieruchomość.

Na wezwanie sądu, o przedstawienie oświadczenia określającego z jakiego źródła finansowane jest wynagrodzenie pełnomocnika, adwokat mężczyzny wyjaśnił, że źródło funduszy objęte jest tajemnicą adwokacką.

Referendarz postanowił oddalić wniosek o zwolnienie z kosztów sądowych. Stwierdził, że przedstawione dane są niepełne i nie wiarygodne.

Mężczyzna wniósł sprzeciw. Zarzucił, że referendarz błędnie przyjął, jakoby dane przedstawione we wniosku były niepełne. Wyjaśnił, że skoro finansuje swoje podstawowe koszty z kwoty nieco powyżej sześciuset złotych i jednocześnie nie zachodzą w sprawie zjawiska metafizyczne – to w oparciu o zasady logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego należy wnioskować, że źródłem finansowania kosztów pomocy prawnej nie jest tylko on sam. Zaznaczył, jednak że nie wyjawi źródła pomocy.

Niewiarygodne oświadczenie

WSA odmówił przyznania pomocy uznając, że skarżący nie wykazał, iż nie stać go na poniesienie wydatków niezbędnych w postępowaniu sądowym. Uchylając się zaś od przedstawienia dodatkowej dokumentacji, powinien liczyć się z tym, że sąd nie będzie miał wystarczających podstaw do uznania jego oświadczeń i twierdzeń za prawdopodobne.

Autopromocja
FIRMA.RP.PL

Sprawdzona, pogłębiona i kompleksowa wiedza dla MŚP

CZYTAJ WIĘCEJ

Zdaniem sądu, skoro mężczyzna otrzymuje pomoc od innej osoby, czego szczegółów nie chce ujawnić, to ta sama osoba może mu udzielić pomocy na opłacenie kosztów sądowych. WSA nie dopatrzył się podstaw do uznania, aby opłacenie kosztów sądowych miało narazić mężczyznę na brak możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych.

Podatnik poskarżył się do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jego zdaniem nie zataił majątku, skoro przedstawił decyzję w sprawie podatku od nieruchomości. Nie zgodził się też z oceną, jakoby osoba trzecia, od której otrzymuje wsparcie finansowe, mogła go wesprzeć również w zakresie wydatków związanych z postępowaniem sądowym.

NSA 2 grudnia 2014 roku oddalił jego zażalenie. Stwierdził, że wnioskodawca powinien przekonać sąd administracyjny o swojej sytuacji rodzinnej, majątkowej i finansowej i ją odpowiednio uwiarygodnić, sąd zaś ma dokonać jedynie oceny przedstawionej sytuacji. Niewątpliwie im bardziej wnioskodawca zobrazuje, udokumentuje tę sytuację, tym większe możliwości wnikliwej analizy okoliczności z tym związanych ma sąd administracyjny.

Koszty adwokata nie są istotne

Zdaniem NSA, lakoniczne i ogólnikowe sformułowanie wniosku z pominięciem istotnych informacji nie dało podstawy do stwierdzenia ponad wszelką wątpliwość, że skarżący wykazał, iż nie jest w stanie ponieść pełnych kosztów postępowania, bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie. Sądy mają do dyspozycji jedynie oświadczenia i szczątkową dokumentację, zaś tu skarżący wyraźnie wskazuje, że nie zamierza ujawnić źródła finansowania swoich wydatków. To jednak od niego zależy, czy dołoży starań i wykaże powód do przyznania mu prawa pomocy czy nie.

NSA stwierdził również, że w okoliczności sprawy, wniosek WSA, że ta sama osoba, która pomaga mężczyźnie finansowo w zakresie jego potrzeb osobistych, może udzielić również pomocy na poniesienie kosztów sądowych, nie jest trafny, z uwagi na zbyt mało danych w tym zakresie. Jedynie stwierdzenie, że ani samodzielnie, ani przy pomocy innych osób, mężczyzna nie jest w stanie ponieść pełnych kosztów postępowania, pozwala rozstrzygnąć o możliwości przyznania pomocy z budżetu państwa.

Sąd podkreślił na koniec, iż zasłanianie się tajemnicą adwokacką, co do źródła finansowania pomocy profesjonalnego pełnomocnika, nie zmienia okoliczności, że na obecnym etapie sprawy udział profesjonalnego pełnomocnika nie jest wymagany i nie można tych kosztów zaliczyć do kosztów koniecznego utrzymania (I FZ 413/14).

Orzeczenie jest prawomocne.