Chodzi o listy nazwisk osób popierających kandydatów do nowej Krajowej Rady Sądownictwa.  Naczelny Sąd Administracyjny w prawomocnym wyroku nakazał te listy ujawnić. Ale najpierw Kancelaria Sejmu zwlekała z wykonaniem wyroku, a potem Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych wydał  postanowienie zobowiązujące Kancelarię Sejmu do powstrzymania się od upublicznienia lub udostępnienia w jakiejkolwiek formie danych osobowych sędziów z list poparcia.

Czytaj też:

Niewykonywanie wyroków to anarchizacja życia publicznego

Listy poparcia do KRS pozostaną tajne. Pewnie do wyborów

Tymczasem - jak zauważył prowadzący rozmowę - załączniki mogą dowieść, ze cały wybór nowej KRS jest nieważny, gdyż są podejrzenia, że sędziowie - kandydaci do KRS nie mieli wymaganej liczby podpisów pod swoimi kandydaturami.

 

- Rozmawiamy o załącznikach. To jest kluczowa sprawa. Tego nie można ujawnić - powiedział wiceminister.

Na uwagę prowadzącego rozmowę dziennikarza, że orzeczenia sądu w praworządnym państwie należy wykonać, wiceminister odpowiedział, że "sądy administracyjne miały bardzo dziwne czasami orzeczenia".