Z konstytucją dla biznesu ściśle związany jest pakiet 100 zmian dla firm, w tym jego pakiet wierzycielski. Poświęcony jest usprawnieniu sądów oraz egzekucji komorniczej.
Ma to służyć firmom, w szczególności małym i średnim, których jest najwięcej i dla których terminowe odzyskiwanie długów jest wyjątkowo ważne, gdyż bardziej polegają na własnym kapitale.
Rząd proponuje podniesienie wartości sporu, jaki może być osądzony w postępowaniu uproszczonym, z 10 tys. do do 20 tys. zł. To jedno z najbardziej odformalizowanych trybów w sprawach cywilnych i gospodarczych, choć zdaniem praktyków można go jeszcze uprościć.
Poszerzone ma być stosowanie pozwów zbiorowych o roszczenia z kontraktów oraz za zagrożenie życia lub zdrowia, co powinno upowszechnić tę dość nową procedurę.
Pozasądowemu rozwiązywaniu sporów służyć ma określenie przesłanek uzasadniających zawarcie ugody przez jednostki sektora finansów publicznych w sporach cywilnych. Premier Morawiecki zapowiedział także w piątek, że sięgając do wzorów anglosaskich, będzie promował rozszerzanie mediacji między przedsiębiorcami oraz między przedsiębiorcami i urzędami.
Problem w tym, że promowana w Polsce już od kilkunastu lat mediacja nie upowszechniła się znacząco, mimo że to bardzo korzystny sposób zakończenia sporu.
Z kolei notariusze mogliby wydawać nakazy zapłaty (równoważne z sądowymi), doręczając je dłużnikom. Ci z kolei mogliby odwołać się do sądu. Życie pokazuje, że korzysta z tego zaledwie kilka procent dłużników, więc sądy byłyby odciążone.
Dla firm innowacyjnych, przedsięwzięć typu start-up, pakiet przewiduje „prostą spółkę akcyjną", która ma łączyć zalety spółki z o.o., a więc proste i mało kosztowne założenie, funkcjonowanie i likwidacja spółki, z zaletami spółki akcyjnej, której wygodnie jest pozyskiwać kapitał. Chociaż np. prof. Michał Romanowski uważa, że nie trzeba tworzyć nowej spółki, ale tylko zreformować sp. z o.o.
Dla osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą (na podstawie wpisu do CEIDG) przewidziano łagodne przekazywanie przedsiębiorstwa w ręce spadkobierców. Mogliby oni ustanawiać prokurenta, który prowadziłby przedsiębiorstwo po ich śmierci do czasu zakończenia spraw spadkowych.