Niestrudzonym tropicielem prokuratorskich błędów i przykładów tego, jak bardzo niektórzy ze śledczych nie rozumieją swojej roli w wymiarze sprawiedliwości, jest na tych łamach Jacek Dubois. Pan mecenas wielokrotnie piętnował praktyki naruszania tajemnicy obrończej i innych gwarancji, które – w praworządnym państwie – zapewnia obywatelom konstytucja i konwencja.
Nawet w tym wydaniu mec. Dubois przytacza niedawną rozmowę z kolegą po fachu, który opowiedział mu o awanturze wywołanej przez jednego z łódzkich prokuratorów za to, że „podejrzany miał niekontrolowaną przez prokuratora rozmowę ze swoim adwokatem”.