Reklama

Ewa Szadkowska: Prokuratorski Monty Python

Są granice absurdu, które ciężko sforsować. A jednak prokuratorom regularnie się to udaje.
Ewa Szadkowska: Są granice absurdu, które ciężko sforsować. A jednak prokuratorom regularnie się to

Ewa Szadkowska: Są granice absurdu, które ciężko sforsować. A jednak prokuratorom regularnie się to udaje.

Foto: Adobe Stock

Niestrudzonym tropicielem prokuratorskich błędów i przykładów tego, jak bardzo niektórzy ze śledczych nie rozumieją swojej roli w wymiarze sprawiedliwości, jest na tych łamach Jacek Dubois. Pan mecenas wielokrotnie piętnował praktyki naruszania tajemnicy obrończej i innych gwarancji, które – w praworządnym państwie – zapewnia obywatelom konstytucja i konwencja.

Nawet w tym wydaniu mec. Dubois przytacza niedawną rozmowę z kolegą po fachu, który opowiedział mu o awanturze wywołanej przez jednego z łódzkich prokuratorów za to, że „podejrzany miał niekontrolowaną przez prokuratora rozmowę ze swoim adwokatem”.

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama