Reklama

Leszek Kieliszewski: Dwa remedia na wirtualny lincz

O ile w świecie realnym panuje powszechna zgoda, że samosądy są niedopuszczalne, o tyle sprawa ma się zupełnie inaczej w przestrzeni internetowej.
Leszek Kieliszewski: Dwa remedia na wirtualny lincz

Leszek Kieliszewski: Dwa remedia na wirtualny lincz

Foto: Adobe Stock

Ostatni lincz odbył się w Polsce w 2005 roku – mieszkańcy wsi Włodowo zlinczowali lokalnego recydywistę terroryzującego wieś. Sprawcy samosądu zostali skazani, a następnie ułaskawieni, co symbolicznie zamknęło sprawę. O ile panuje powszechna zgoda, że samosądy są niedopuszczalne, o tyle sprawa ma się zupełnie inaczej w przestrzeni internetowej, w której wirtualnie wolno zlinczować – z drobnymi wyjątkami – zupełnie bezkarnie za cokolwiek i kogo bądź. Taki wirtualny lincz zwykło się nazywać hejtem, ten zaś pozostaje bezkarny, a ofiara zostawiona sama sobie.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama