Reklama

Jarosław Gwizdak: Mnie, mnie wybierz!

Zakładam, że moi koledzy adwokaci znakomicie znają sprawozdanie izby adwokackiej. Pobrań tego dokumentu było niewiele, ale pewnie licznik się popsuł…
Czy adwokaci czytają sprawozdania władz izby przed zgromadzeniem

Czy adwokaci czytają sprawozdania władz izby przed zgromadzeniem

Foto: Adobe Stock

Zaczęło się od oficjalnego zebrania w siedzibie okręgowej rady. Jako adwokat niewykonujący zawodu brałem w nim udział po raz pierwszy. Nie bardzo wiedziałem, co mnie czeka. Z przesłanego tradycyjną pocztą zawiadomienia wynikała niezwykła ważność tego spotkania. Przecież nieczęsto przychodzi wybierać władze lokalnej rady adwokackiej, jej sędziów dyscyplinarnych, członków komisji rewizyjnej i delegatów na zjazd „krajówki”.

„Przelicznik jest następujący. Na troje obecnych – jeden delegat” – zakomunikował dziekan katowickiej izby. Z niecierpliwością czekaliśmy więc na kolejnych obecnych, aby wzrosło grono delegatów na zgromadzenie. Liczba obecnych na zebraniu była na szczęście podzielna przez trzy, więc można było przystąpić do zgłaszania i wyboru delegatów.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama