Jedną z plag XXI wieku jest brak dostępności mieszkań i przekształcenie ich w środek przetrzymania wartości pieniądza. Arystoteles powiedziałby, że to niesprawiedliwe: każdy przedmiot powinien być używany zgodnie z jego przeznaczeniem, a przeznaczeniem mieszkania jest to, żeby ktoś (właściciel lub najemca) w nim mieszkał. Filozof odrzucałby więc dzisiejszy porządek rzeczy, a być może wskazał równocześnie na kamień filozoficzny – pewnego rodzaju panaceum na szereg bolączek pośrednio związanych z kryzysem mieszkaniowym. Tym poszukiwanym przez polityków i ekspertów rozwiązaniem może być podatek katastralny, który (co wynika z doświadczenia amerykańskiego):