Próbuję ułożyć sobie w głowie, co się stało z naszym państwem, i mam wrażenie, że przed dziewięciu laty instytucje państwowe senior rozdał swoim wasalom, dając im niemą zgodę na pobieranie z nich pożytków w zamian za polityczne wspieranie.
Owa zgoda polegała na tym, że senior powierzył jednemu z wasali funkcje prokuratora generalnego, zakładając, że dzięki temu żaden z wasali, który lojalnie służy seniorowi, nie będzie miał problemu z tym, w jaki sposób korzysta ze swoich lenn, zgodnie z zasadą, że wasale seniora powinni być nietykalni, dopóki są lojalni i nie urośli w siłę tak, by zagrozić samemu seniorowi.