Marcin Dziurda: Kodeks jak instrukcja pralki. Skomplikowany i niezrozumiały

Postępowanie cywilne jakoś działa, ale nie spełnia wszystkich funkcji. Winne są bezrefleksyjne i chaotyczne zmiany prawa z ostatnich lat.

Publikacja: 27.03.2024 04:31

Marcin Dziurda: Kodeks jak instrukcja pralki. Skomplikowany i niezrozumiały

Foto: Adobe Stock

Dokonane w ostatnich latach nowelizacje kodeksu postępowania cywilnego doprowadziły do destrukcji tego aktu prawnego. Określany on dziś bywa mianem dwutygodnika – ze względu na częstotliwość dokonywanych zmian. Porównywany jest także do instrukcji obsługi pralki – tyleż skomplikowanej, co niezrozumiałej i trudnej w stosowaniu. Wszyscy zaś znamy to zjawisko, gdy zniechęceni instrukcją obsługi poddajemy się i zaczynamy urządzenie obsługiwać intuicyjnie. Jakoś działa, ale z pewnością nie wykorzystujemy wszystkich funkcji przewidzianych przez wytwórcę. Podobnie jest obecnie z kodeksem postępowania cywilnego.

Pozostało 95% artykułu

Treść dostępna jest dla naszych prenumeratorów!

Kontynuuj czytanie tego artykułu w ramach e-prenumeraty Rzeczpospolitej. Korzystaj z nieograniczonego dostępu i czytaj swoje ulubione treści w serwisie rp.pl i e-wydaniu.

Rzecz o prawie
Ewa Szadkowska: Konsultacje, głupcze!
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Rzecz o prawie
Maciej Zaborowski: Jak to z betonowaniem Trybunału Stanu było
Rzecz o prawie
Mikołaj Małecki: Gwałt - liczy się brak zgody
Rzecz o prawie
Jacek Dubois: Prawo karne niczym zamek Neuschwanstein
Rzecz o prawie
Katarzyna Batko-Tołuć: O sprawie Ewy Wrzosek, czyli tak trzymać, redaktorze!