Świetny i przerażający żart rysunkowy autorstwa sędziego Arkadiusza Krupy zamiast twarzy sędziego Igora Tulei powinien mieć twarz statystycznego sędziego, odpowiadającego z rozbrajającą szczerością o niektórych przypadkach wydawnia orzeczeń. Pojawił się w przestrzeni publicznej na tle wypowiedzi sędziego, który miał odwagę przyznać się do błędu. Jednego z nielicznych, którzy w ogóle mieli odwagę. Dowodzącego swoją postawą woli zmiany dotychczasowych praktyk. Uczciwego i autokrytycznego. Obrazującego jednak problem, którego nie sposób zignorować, gdy przekonuje się nas, iż remedium na wszelkie bolączki jest sądowa ochrona praw i wolności obywatelskich.