Choć słyszały, że stawianie mostów i inwestycje kolejowe lepiej zostawić mężczyznom, a eksploracja kosmosu to niepoważne hobby, w niczym nie ustępują inspektorom starszej daty ani tym, którzy pamiętają lot Hermaszewskiego.
Część z nich nietypowymi dziedzinami prawa zafascynowała się – jak mówią – przez przypadek, dla innych była to naturalna konsekwencja wcześniejszych zainteresowań. Są na różnych etapach zawodowego rozwoju, inaczej też godzą pracę z życiem prywatnym. Łączy je jedno: często są jedynymi kobietami biorącymi udział w twardych negocjacjach, biznesowych spotkaniach czy kontrolach prowadzonych inwestycji.