Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie czynniki sprawiły, że średni czas poszukiwania pracy osiągnął historycznie wysoki poziom.
- W jaki sposób firmy weryfikują kompetencje kandydatów, by zminimalizować ryzyko zatrudnienia.
- Co, poza niskim wynagrodzeniem, stanowi obecnie największą barierę w procesach rekrutacyjnych.
- Dlaczego nowe technologie i zaawansowane algorytmy nie skracają czasu wyboru pracownika.
Chociaż majowy raport Grant Thornton pokazał lekkie ożywienie na największych portalach rekrutacyjnych, a wzrost Barometru Ofert Pracy, który przygotowuje Katedra Ekonomii i Finansów WSIiZ w Rzeszowie wraz z Biurem Inwestycji i Cykli Ekonomicznych, potwierdził, że maj był trzecim miesiącem odbicia w internetowych ofert zatrudnienia (po wyłączeniu prac o charakterze sezonowym), to koniunktura na rynku pracy nie sprzyja kandydatom. Jak oceniają autorzy BOP, niewielki wzrost liczby wakatów na tle wyższego niż przed rokiem bezrobocia może wskazywać na to, że pracodawcy nie powiększają zasobów kadrowych, a jedynie wymieniają pracowników.
Coraz dłużej szukamy pracy
Trudniejszą sytuację osób poszukujących pracy pokazał też najnowszy 61. już Monitor Rynku Pracy agencji zatrudnienia Randstad. Według niego w I kw. b.r. wśród osób, które w poprzednich sześciu miesiącach zmieniły pracodawcę, średni czas potrzebny na znalezienie nowej pracy wydłużył się do 4,5 miesiąca. To o ponad miesiąc więcej niż w tym samym okresie 2025 r. (3,3 miesiąca) i najwięcej w historii tego badania Randstad.
Zdaniem Darii Sekleckiej, menedżerki w Randstad Polska, wydłużenie średniego czasu poszukiwania pracy do 4,5 miesiąca to naturalny efekt większej ostrożności na rynku – pracodawcy, chcąc minimalizować ryzyka, dokładniej analizują kompetencje talentów i nierzadko rozbudowują procesy rekrutacyjne. Szczególnej uwagi wymaga sytuacja kandydatów po pięćdziesiątym roku życia, dla których ten czas wydłuża się niemal dwukrotnie – zaznacza Daria Seklecka.
Czytaj więcej
Ubiegłoroczne regulacje przyczyniły się do spadku liczby studiujących w Polsce cudzoziemców, choć ich napływ pomaga wyrównać malejący napływ rodzim...
Zwiększona ostrożność pracodawców, którzy w niepewnym otoczeniu ekonomicznym i politycznym nie spieszą się z tworzeniem miejsc pracy, mocno doskwiera kandydatom. Zdaniem 61 proc. osób szukających nowego zatrudnienia, w ich branży lub regionie jest zbyt mały wybór ofert, a ponad dwie piąte osób badanych narzeka na niską lub bardzo niską jakość dostępnych ofert.
Aż 72 proc. kandydatów na czele listy rekrutacyjnych barier wskazało niskie oferowane wynagrodzenie. W dodatku, nawet jeśli uda się znaleźć odpowiednią ofertę, dużym wyzwaniem są procesy rekrutacyjne. Zdaniem trzech na czterech badanych są one zbyt skomplikowane i obciążające; ponad połowa kandydatów ocenia, że te procesy trwają zbyt długo, a 46 proc. narzeka na nadmierną liczbę etapów.
Paradoksalnie coraz bardziej powszechne w rekrutacji wykorzystanie nowych technologii, w tym zaawansowanych algorytmów do preselekcji CV (oceny, czy dana aplikacja pasuje do oferty), nie skróciło procesów wyboru kandydatów.
Kandydat prześwietlony
Sylwia Podpłońska, menedżerka w polskim oddziale firmy rekrutacyjnej Michael Page w Polsce, przyznaje, że pracodawcy coraz częściej sięgają po złożone i wieloetapowe metody oceny potencjalnych pracowników (specjalistów i menedżerów). Popularne są testy psychometryczne i osobowościowe, które pozwalają diagnozować predyspozycje, potencjał i styl działania kandydata. Stosuje się także case studies, symulacje biznesowe i rozmowy behawioralne oparte na realnych sytuacjach.
Czytaj więcej
Wprawdzie nadal absolwenci uczelni średnio zarabiają więcej niż mniej wykształceni pracownicy, ale – wraz z ich rosnącym udziałem w zatrudnieniu –...
Zdaniem rekruterów, obok zwiększonej ostrożności pracodawców, na wydłużenie rekrutacji wpływa też znaczny wzrost liczby CV. Nic więc dziwnego, że ponad połowa badanych kandydatów wśród barier rekrutacyjnych wskazuje dużą konkurencję.
– Widzimy wyraźnie, że liczba aplikacji wysyłanych „na wszelki wypadek” rośnie, a zjawisko masowego rozsyłania CV bez analizy ogłoszenia staje się coraz bardziej powszechne – twierdzi Michał Piernik, menedżer ds. rozwoju i rekruter w Grafton Recruitment. Według niego, ponad połowa aplikacji na stanowiska specjalistyczne i menedżerskie nie jest dopasowana do opisu danej roli.
Nie tłumaczy to jednak niskich standardów komunikacji z kandydatami, na które narzeka większość uczestników badania Randstad. Na drugim miejscu wśród najbardziej uciążliwych barier rekrutacyjnych znalazł się brak informacji zwrotnej po rozmowie rekrutacyjnej (62 proc. wskazań). Ponad trzy czwarte kandydatów przyznało, że w przypadku odrzucenia aplikacji taka informacja jest rzadkością, a co czwarta z badanych osób nie doczekała się odpowiedzi rekrutera, nawet gdy go zapytała o powody odrzucenia.