Reklama

Jak mały Donek nie został archeologiem

Co powiedział premier Tusk dzieciom? Że woli pracować z kobietami, bo mężczyźni lubią się popisywać. I kto to mówi
Jak mały Donek nie został archeologiem

Foto: W Sieci Opinii

Podobno w pewnym wieku człowiek powraca do dzieciństwa i zaczyna wspominać. Z okazji Międzynarodowego Dnia Dziecka premier Donald Tusk spotkał się na "specjalnym" wywiadzie z dziećmi, które wcieliły się w reporterów TVP INFO. O czym marzył premier, gdy był dzieckiem?

Jako dziecko chciałem być marynarzem, kolejarzem, a w szkole archeologiem, bo myślałem, że do odkrycia jest Troja i piramidy, ale przeczytałem później, że wszystko już odkryli – tak o swoim dzieciństwie mówił premier Donald Tusk.

Dwa razy dziennie Donald Tusk szlifuje także swój angielski. – W mojej pracy nie ma tak w jak planie lekcji, że jest ustalone jako wygląda każdy dzień, codziennie dzieje się coś nowego. Przyjeżdżają delegacje, ja muszę gdzieś pojechać. Zawsze jest coś nowego – mówił premier.

Opowiadając o swoim hobby – piłce nożnej, premier wyznał, że ma przez nią problemy w domu. – Żona i córka nie są kibicami i zawsze, gdy jest jakiś mecz, w domu jest bój o pilota. Niestety, zawsze przegrywam. Ale sport to fajne hobby i w moim wieku bardzo przydatne, aby utrzymywać formę – powiedział szef rządu.

Na zakończenie prezes Rady Ministrów stwierdził:

Lepiej mi się współpracuje z paniami ministrami, bo wydaje mi się, że kobiety są bardziej odpowiedzialne i mniej kłótliwe. Mężczyźni mają tę słabość, że lubią się bardziej popisywać.

Reklama
Reklama

Oj tak, panie premierze, lubią i to bardzo. Zwłaszcza na wałach przeciwpowodziowych albo podczas spotkań z przedszkolakami.

 

 

Publicystyka
Włodzimierz Czarzasty dla „Rzeczpospolitej”: Socjaldemokracja zaczyna się od domu
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Publicystyka
Estera Flieger: Tak się robi kiełbasę
Publicystyka
„Polski SAFE”, czyli Nawrocki próbuje zmienić ustrój bez zmiany konstytucji
Publicystyka
Marek A. Cichocki: SAFE, czyli czy Polacy w ogóle „umieją w wojnę”?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama