Jak informuje portal „Gazety Wyborczej"
, naczelny „Gazety Wyborczej" w rozmowie z czołowym piórem „Gazety Wyborczej", na antenie radia, którego współwłaścicielem jest wydawca „Gazety Wyborczej", odniósł się do inicjatyw, z jakimi wychodzi PiS:
Bądźmy poważni. Co to za inicjatywa, że zaprosi ekonomistów i ich wysłucha? To jest inicjatywa? To czysty PR. PiS nie ma żadnego pomysłu na to, jak zmieniać Polskę. Za wyjątkiem tego pomysłu, który już znamy – to ta IV RP. Merytorycznie oni nie mają nic do powiedzenia. Zmiana jest taka, że nie mówią już językiem Macierewicza.
Adam Michnik pytany przez Dominikę Wielowieyską czy rzeczywiście Platforma jest w defensywie odpowiada… wskazując na PiS:
Jest faktem, że PiS ma swój twardy elektorat, a zbójeckim prawem opozycji jest wykorzystywanie potknięć obozu rządzącego (…) Należę do ludzi, którzy wbrew komentarzom większości uznali wynik wyborczy PiS-u za bardzo dobry. Cały czas uważałem, że PiS jest potencjalnym kandydatem do władzy. Na rzeczywistość nie wolno się obrażać.
A sukcesy PiS w sondażach tłumaczy… Platformą:
Przychodzi taki moment zmęczenia władzą. Jeżeli Saakaszwili przegrał, to również dlatego że rządził dziewięć lat. Ludzie męczą się władzą. Niewiele ma to nawet wspólnego z oceną realiów. Przypuszczam, że gdyby rządził praworządnie, to też zawsze można znaleźć jakieś potknięcie.
Po czym pytany czy ludzie którzy wygrali wybory w Gruzji są godni zaufania, odpowiedział:
Tam są różni ludzie, bo to jest koalicja. To jest blok utworzony trochę na zasadzie, że trzeba zablokować Saakaszwilemu drogę do budowania autorytarnego państwa.
To trochę jak w Polsce w głosowaniu wokół Platformy zgrupowały się bardzo różne środowiska, żeby odsunąć od władzy koalicję Kaczyńskiego z Lepperem i Giertychem. Tam też były bardzo różne siły. Zresztą o takie głosowanie i z taką argumentacją zaapelował w debacie z Aleksandrem Kwaśniewskim Donald Tusk.
pobrzmiewa nuta, że dobrze, że Saakaszwili przegrał, bo przyjaźnił się z Lechem Kaczyńskim, prezydentem Polski, który skrzyknął innych przywódców państw by wspomóc go, gdy na Gruzję jechały rosyjskie czołgi.
Problem w tym, redaktorze Michnik, że porównania są nawzajem sprzeczne:
Raz, z tego co pan powiedział w Tok FM, wynika, że Tusk też buduje nie praworządny autorytaryzm (jak w Gruzji Saakaszwili).
Dwa, że jeśli sukces wielkiej koalicji pt. wszyscy przeciw PiS w 2007 r. (na marginesie – LiS z Januszem Kaczmarkiem, czyli Samoobrona i LPR stały w ramię w ramię wówczas z… PO) przypomina sukces obecnego zwycięzcy w Gruzji, to nie należy zapominać, że miliarder Bidzina Iwaniszwili jest co rusz, oględnie mówiąc, oskarżany o bardzo daleko idącą prorosyjskość. Zatem to jest tyleż trafne, co… bardzo niebezpieczne. Zwłaszcza dla kogoś kto może nie kocha Tuska z rozsądku a nie szczerze, ale szczerze nie znosi Kaczyńskich.
Z logiką jest jak z rzeczywistością, panie redaktorze. Też się nie wolno obrażać.