Czytaj więcej

"Rzeczpospolita" o wizycie Nancy Pelosi na Tajwanie

Wizyta przewodniczącej Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi na Tajwanie ma ogromne znaczenie. Nie tylko demonstruje jej wieloletnie zaangażowanie w obronę wolności i demokracji, ale także podkreśla „niezachwiane zaangażowanie Ameryki we wspieranie tętniącej życiem demokracji Tajwanu”, jak sama stwierdziła w oświadczeniu wydanym po przybyciu. Wizyta przewodniczącej Pelosi została bardzo dobrze przyjęta i doceniona przez społeczeństwo i rząd Tajwanu. Jej gotowość i determinacja, do przeciwdziałania narastającym zagrożeniom przed i po wizycie, są również wysoko cenione. Ponadto jest to również kwestia wolności podróżowania, która jest podstawowym prawem człowieka, z którego korzystają wszyscy, w tym przewodnicząca Pelosi, i która powinna być przestrzegana. Nikt nie powinien dyktować pani przewodniczącej kiedy i gdzie może złożyć wizytę.

W rzeczywistości wizyta przewodniczącej Pelosi na Tajwanie przypomina wiele innych wizyt parlamentarzystów z USA, UE i wielu innych krajów na przestrzeni lat. Jednym z precedensów była wizyta ówczesnego przewodniczącego Izby Reprezentantów, Newta Gingricha, na Tajwanie w 1997 roku. Tak więc wizyta Pelosi nie zmienia status quo Cieśniny Tajwańskiej. Wykorzystanie tego przez ChRL jako pretekst do rozpoczęcia z premedytacją ćwiczeń wojskowych wymierzonych w Tajwan, powodując eskalację napięć w Cieśninie Tajwańskiej, zasługuje na potępienie.

Czytaj więcej

Chiny przedłużają ćwiczenia do połowy sierpnia. Chcą izolować Japonię?

Najbardziej godne ubolewania jest to, że Chiny przed wizytą i po wizycie zastosowały różne formy nacisku gospodarczego i militarnego wobec Tajwanu. W szczególności Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza (PLA) ogłosiła rozpoczęcie ćwiczeń wojskowych z użyciem ostrej amunicji w sześciu strefach (później liczbę tę zwiększono do siedmiu) na wodach w pobliżu i wokół Tajwanu. Do tej pory Chiny jednostronnie podjęły szereg prowokacyjnych działań. 4 sierpnia Chiny wystrzeliły 11 pocisków balistycznych w kierunku wód otaczających Tajwan, z których 5 spadło w wyłącznej strefie ekonomicznej Japonii. 5 sierpnia PLA wysłała 68 samolotów bojowych i 13 okrętów wojennych do działań wokół Cieśniny Tajwańskiej, z których część przekroczyła linię środkową i zagroziła status quo Cieśniny. 6 sierpnia PLA ponownie wysłała 20 samolotów i 14 okrętów aby niepokoić Tajwan. 7 sierpnia wokół Tajwanu wykryto 14 okrętów PLA i 66 samolotów PLA. Działania te groziły wzrostem napięć i destabilizacją regionu oraz miały poważny wpływ na handel międzynarodowy, podróże międzynarodowe i międzynarodowy porządek prawny. W rzeczywistości to prowokacyjne działania Chin mają na celu zmianę lub zmieniły status quo Cieśniny. Kolejne wydarzenia w Cieśninie Tajwańskiej pozostają alarmujące i zasługują na uwagę całego świata.

Naród polski zbyt dobrze poznał poczucie zagrożenia, przymusu i ucisku w całej swojej historii

Rząd Tajwanu zachował spokój i wyraził chęć podjęcia konstruktywnych dialogów w nadziei na deeskalację napięć przy zachowaniu wysokiej gotowości. Należy jednak zauważyć, że wspomniane, prowokacyjne działania militarne Chin już zagroziły bezpieczeństwu Tajwanu, eskalowały napięcia regionalne i wpłynęły na regularny ruch i handel międzynarodowy. Potrzebna jest solidarność i wspólny wysiłek podobnie myślących partnerów, aby odeprzeć nieuzasadnione ekspansjonistyczne ambicje Chin. Jak mówi powiedzenie: „sprawca powinien sam wycofać się z tego, co zrobił”. Pokój i stabilność Cieśniny Tajwańskiej mogą zostać przywrócone, gdy Chiny zaprzestaną prowokacyjnych działań.

Mając na względzie niedawną nieuzasadnioną inwazję Rosji na Ukrainę, prowokacyjne działania militarne Chin zasługują na szczególną uwagę, zważywszy na „wszechstronne partnerstwo strategiczne” i „partnerstwo bez granic” między tymi dwoma państwami. Dowodzi to również konieczności i pilnej potrzeby okazania przez wszystkie demokracje solidarności, w celu odepchnięcia ekspansjonistycznych ambicji autorytarnych rządów. Dlatego szczególnie ważne jest, aby ministrowie spraw zagranicznych krajów G7 i Wysoki Przedstawiciel UE wydali wspólne oświadczenie, w którym wyraziliby zaniepokojenie groźnymi działaniami ChRL, zwłaszcza ćwiczeniami ogniowymi i naciskami gospodarczymi. Powinni również wskazać, że nie ma uzasadnienia dla wykorzystywania wizyty jako pretekstu do agresywnej działalności wojskowej w Cieśninie Tajwańskiej i wezwali ChRL do niestosowania jednostronnej zmiany status quo w regionie siłą oraz do rozwiązania różnic pokojowymi środkami. Do tej pory urzędnicy rządowi i parlamentarzyści z ponad 40 krajów, w tym USA, Japonii, Australii, Kanady, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Polski, Słowacji, Litwy itd., wyrazili swoje poparcie dla Tajwanu i swoje obawy wobec trwających chińskich ćwiczeń wojskowych wokół Tajwanu. Jesteśmy szczególnie wdzięczni za bezzwłoczne wsparcie niektórych szanownych przyjaciół z polskiego Sejmu.

Naród polski zbyt dobrze poznał poczucie zagrożenia, przymusu i ucisku w całej swojej historii. Opierając się na wspólnych wartościach, wzywamy Polskę do życzliwego przyłączenia się do innych podobnie myślących partnerów w tym krytycznym momencie, aby wypowiedzieć się na rzecz demokratycznego Tajwanu w celu wspólnego zabezpieczenia wartości wolności i demokracji, utrzymania ładu międzynarodowego opartego na zasadach, a także zapewnienia wolnego i otwartego regionu Indo-Pacyfiku.