Kwestia kamieni milowych i Krajowego Planu Odbudowy, zmian w sądownictwie, a teraz odpowiedzialności za to, że w kraju zaczyna brakować węgla – ostatnie kilka tygodni to pasmo napięć zarówno w PiS, w rządzie premiera Mateusza Morawieckiego, jak i pomiędzy koalicjantami.
Od kilku dni w rządzie trwa wzajemne obwinianie się o kłopoty z dostępnością węgla jesienią i zimą. Co warto odnotować, ta rozgrywka zaczęła się na wiele tygodni przed początkiem sezonu grzewczego. Jej uczestnicy zakładają, że niedobór surowca będzie na tyle dotkliwy, że już teraz warto budować na tym polityczny kapitał.