Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Miasteczko Ston
Ale Amerykanin nie wygląda na przekonanego. Nerwowo wyrywa kasjerce bilet, odwraca się na pięcie i rusza na imponujące mury. Będzie mu ciężko, bo chodnik na szczycie muru ciągnie się stromo pod górę, a przygniecionemu za dużym kapeluszem Jankesowi z przyciasnych spodni wylewa się jak budyń z kompotierki spory brzuch. Mimo to dzielnie pnie się w górę w wędrówce po najdłuższej fortyfikacji średniowiecznej Europy, która podobnie jak chiński mur, jest już dzięki Mr. Googlowi widoczna z satelity. Jednak ten mur jest piękniejszy, bardziej na ludzką skalę i zdecydowanie bliżej, u nasady półwyspu Peljesac w Chorwacji. I jeszcze jedna ważna sprawa. Mur w Ston budowali za ciężką kasę i bez ludzkich ofiar zwykli robotnicy. Co prawda był czternasty wiek, słońce grzało jak w Chinach, ale ta praca nie miała w sobie nic z niewolnictwa. Wolna republika Raguzy wyłożyła kosze złotych monet, co przekonało miejscowych Słowian do cięcia i noszenia kamieni. Dlatego praca poszła szybko i sprawnie. I efekty są tak imponujące.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: