Reklama

Piotr Zaremba: recenzja książki Ryszarda Bugaja

Ryszard Bugaj , O sobie i innych, The Facto, 2010

Ryszard Bugaj , O sobie i innych, The Facto, 2010

Foto: Archiwum

Pierwszą część swojej książki Ryszard Bugaj zatytułował „Sprawozdanie”. Uderzająco sucho, ale w tym zawiera się cały jego pryncypialny stosunek do rzeczywistości. Mimo że jego kariera polityczna zakończyła się przed 13 laty (potem o politykę już tylko się ocierał), jest przekonany, iż dawnym zwolennikom i krytykom należy się rzetelny raport. Więc go zdaje: bez kokieterii czy skłonności do upiększania.

Powstała autobiografia syna mazowieckiej prowincji, który dzięki zdolnościom, odwadze i ciekawości świata znalazł się na obrzeżach komandoskiej opozycji u schyłku lat 60., potem orbitował po świecie KOR, był pełnym pasji działaczem „Solidarności”, a wreszcie z uporem błędnego rycerza próbował po 1989 r. tworzyć niekomunistyczną lewicę. Dawny lider Unii Pracy trochę obserwuje świat wokół siebie, a trochę próbuje odpowiedzieć na pytanie, dlaczego się nie udało. Nie zawsze mu to wychodzi, ale przynajmniej unika megalomanii, przeceniania własnej roli. Jest w książce taki jak w życiu: odrobinę zgryźliwy, ale nienarzucający się ze swoimi mniemaniami i marzeniami.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama