Reklama

Egipt rekordzistą świata w wyrokach śmierci

Do już wyśrubowanego rekordu Egipt dorzucił w sobotę jeszcze ponad stu skazanych na najwyższą karę. Wśród nich jest Mohamed Mursi, który trzy lata temu wygrał w jedynych demokratycznych wyborach prezydenckich w tym kraju.
Jerzy Haszczyński

Jerzy Haszczyński

Foto: Fotorzepa/Waldemar Kompała

Mursi, wywodzący się z najważniejszej organizacji islamistycznej świata - Bractwa Muzułmańskiego, został obalony przez armię w lecie 2013 r. Od tej pory Bractwo jest wymazywane z historii. Pozbawione majątku, zdelegalizowane, w końcu uznane za organizację terrorystyczną. Bez liderów, którzy siedzą w więzieniach z wyrokami śmierci lub wieloletniego pozbawienia wolności.

Krótki okres władzy islamistów nie był delikatnie mówiąc sukcesem gospodarczym. Mursi zmierzał też do przejęcia władzy równej niemal faraonom. Ale nie był krwawym dyktatorem. Miał na sumieniu znacznie mniej niż Hosni Mubarak, wieloletni dyktator obalony w 2011 r. przez rewolucję, która dała szansę Bractwu na przejęcie władzy. I mniej niż obecne władze, które przodują na świecie w karaniu przeciwników politycznych.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama