Reklama

Chrabota: Generałowie, wyjmijcie trupy z szafy

Podanie do publicznej wiadomości zawartości materiałów przejętych przez IPN od wdowy po generale Kiszczaku to eksplozja bomby z opóźnionym zapłonem.
Chrabota: Generałowie, wyjmijcie trupy z szafy

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Materiały kompromitujące czy – w najbardziej optymistycznej wersji – mogące skompromitować Lecha Wałęsę i innych aktywnych w polskim życiu publicznym polityków wypływają bowiem w okresie wyjątkowo intensywnego sporu o rodowód i przyszłość polskiej demokracji. Emocje, jakie ze sobą niosą – nie mam żadnych wątpliwości – mogą potężnie zachwiać i tak bardzo niestabilnym status quo, wywołać nieprzewidziane reakcje czy jeszcze bardziej zradykalizować politycznych antagonistów.

Paradoksalnie to nie Lech Wałęsa jest w całej tej sprawie głównym czarnym charakterem, lecz zmarły w zeszłym roku Czesław Kiszczak. Osobiście nigdy nie miałem wobec niego złudzeń. Pełne wykradzionych dokumentów „prywatne archiwum" tylko potwierdza, że nie był on „człowiekiem honoru", lecz cynicznym ubekiem, dziedzicem najlepszych „teczkowych" tradycji resortu. Dziś już nie żyje, ale awantura, którą pośmiertnie wywołał, zmusza do bardzo stanowczych wniosków.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama