Kilka egzekucji na szczeblu federalnym zostało przełożonych, po tym jak 13 lipca sędzia orzekł, że istnieją wciąż nierozpatrzone odwołania w tych sprawach.

Wśród czekających na karę śmierci jest trzykrotny morderca Daniel Lewis Lee, który miał być stracony w poniedziałek.

Skazani na śmierć więźniowie federalni odwoływali się od wyroku twierdząc, że śmierć przez podanie im "śmiertelnego zastrzyku" wypełnia znamiona "okrutnych i niezwykłych kar", które są zakazane na podstawie ósmej poprawki do Konstytucji USA.

W 2019 roku administracja Donalda Trumpa zapowiedziała, że zamierza wrócić do egzekucji na szczeblu federalnym.

- Departament Stanu podtrzymuje rządy prawa - jesteśmy winni ofiarom i ich rodzinom wykonanie wyroków orzeczonych w ramach naszego wymiaru sprawiedliwości - mówił wówczas prokurator generalny USA, William Barr.

Ostatnim więźniem federalnym na którym wykonano karę śmierci był Louis Jones Jr, 53-letni weteran wojny w Zatoce Perskiej, skazany za morderstwo.

Amerykański wymiar sprawiedliwości umożliwia sądzenie na dwóch poziomach - federalnym i stanowym. Niektóre przestępstwa - np. fałszowanie pieniędzy - są automatycznie sądzone przez sędziów federalnych.

Według statystyk, które przytacza AP, na szczeblu federalnym między 1988 a 2018 rokiem na śmierć skazano 78 osób, ale tylko trzy wyroki wykonano. Na egzekucję oczekuje obecnie 62 więźniów federalnych.