Reklama

Na tropie turystów, porwanych w Libanie

Zidentyfikowano porywaczy siedmiu estońskich rowerzystów uprowadzonych w ubiegłą środę w Libanie. Podróżnicy zaginęli w okolicy miasta Zahle, w Dolinie Bekaa, na wschodzie kraju.

Publikacja: 30.03.2011 02:52

Estończycy, którzy legalnie przekroczyli libańską granicę od strony Syrii, mają od 30 do 40 lat.

Na trop bandytów naprowadzili libańskie władze trzej inni mężczyźni zatrzymani w ostatnim czasie.

– Wśród poszukiwanych są zarówno Libańczycy, jak i obcokrajowcy – zdradził anonimowo przedstawiciel służb bezpieczeństwa. Znaleziono także jeden z dwóch białych vanów, z jakich korzystali przestępcy.

W nocy z poniedziałku na wtorek, w rejonie między miastem Anjar, a syryjską granicą, podjęto próbę schwytania porywaczy. W jej trakcie ranny został jeden z członków służb wywiadowczych.

By wyjaśnić sprawę zaginionych rodaków, w poniedziałek do Bejrutu udał się szef estońskiej dyplomacji Urmas Paet. Zdaniem władz w Tallinie wciąż są szanse, że rowerzyści żyją.

Reklama
Reklama

We wrześniu 2010 r. podobny los spotkał dwóch polskich turystów, którzy także zaginęli w regionie Doliny Bekaa. Ich porywaczami okazali się członkowie lokalnego klanu. Polaków odbiły libańskie siły bezpieczeństwa.

Region Bekaa ma złą sławę. Panuje tam bezprawie, z czego korzystają przemytnicy narkotyków. To także bastion radykalnej szyickiej organizacji Hezbollah.

 

Przestępczość
Były książę Andrzej, brat króla Karola III, aresztowany. W tle akta Jeffreya Epsteina
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Przestępczość
Jest wyrok w sprawie byłego prezydenta Korei Płd. Groziła mu kara śmierci
Przestępczość
Afera korupcyjna na Ukrainie. Były minister zatrzymany na granicy
Przestępczość
Nowe ustalenia w sprawie śmierci Aleksieja Nawalnego
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama