Mathias Saintil zginął w wyniku operacji przeprowadzonej w kontrolowanej przez gangi dzielnicy Boston, na obrzeżach Port-au-Prince. Informację o jego śmierci potwierdził w piątek premier Haiti Alix Didier Fils-Aimé.

<blockquote class="twitter-tweet"><p lang="fr" dir="ltr">Un chef de gang en moins. La lutte pour libérer le pays de l’emprise des bandits se poursuit avec détermination. Gang yo pap gen dòmi nan je !</p>&mdash; Alix Didier Fils-Aimé (@citoyendidier) <a href="https://x.com/citoyendidier/status/2118853047925551366?ref_src=twsrc%5Etfw">November 6, 2026</a></blockquote> <script async src="https://platform.x.com/widgets.js" charset="utf-8"></script> „O jednego przywódcę gangu mniej” – napisał szef rządu na platformie X. Zapewnił również, że „walka o uwolnienie kraju spod panowania bandytów trwa z niezmienną determinacją”.

Przywódca gangu zmarł po ataku dronów na Haiti

Jak podaje Reuters, powołując się na raport haitańskiej Krajowej Sieci Obrony Praw Człowieka, Saintil odniósł poważne obrażenia brzucha podczas czwartkowego ataku dronów na dzielnicę Boston. Zmarł dzień później w szpitalu.

Według agencji jego śmierć jest jednym z najpoważniejszych ciosów wymierzonych w przywódców haitańskich gangów od początku 2024 roku.

Czytaj więcej

Atak gangów na przedmieścia stolicy Haiti. Kilkadziesiąt ofiar

Od kilku tygodni władze Haiti prowadzą intensywniejsze operacje przeciwko zorganizowanym grupom przestępczym. W działaniach wspiera je około 2 tys. żołnierzy z Salwadoru.

Prezydent tego kraju Nayib Bukele zasłynął zdecydowaną walką z gangami, w tym grupami zajmującymi się handlem narkotykami.

Haiti od lat walczy z gangami. W 2021 roku zamordowano prezydenta

Haiti od ponad sześciu lat zmaga się z przemocą zorganizowanych grup przestępczych, które terroryzują mieszkańców i kontrolują część kraju.

Czytaj więcej

Gangi na Haiti działają jak administracja rządowa. Wydają nawet specjalne karty

Jednym z najtragiczniejszych wydarzeń w najnowszej historii Haiti było zabójstwo prezydenta Jovenela Moïse'a w lipcu 2021 roku. Odpowiedzialność za zamach przypisuje się jednej ze zorganizowanych grup handlarzy narkotykami, choć nie zostało to oficjalnie potwierdzone.