Informacje o wykryciu grupy przekazały Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) oraz Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP).

„W ramach operacji »Kartagina« NABU oraz SAP wykryły zorganizowaną grupę przestępczą, której członkowie systematycznie wręczali korzyści majątkowe wysokim rangą funkcjonariuszom organów ścigania” – czytamy w komunikacie NABU, opublikowanym w mediach społecznościowych.

Czytaj więcej

Przełom w Puźnikach. Rusza kolejny etap poszukiwań polskich ofiar UPA na Ukrainie

W tekście dodano, że w zamian za łapówki sprawcy uzyskiwali przyzwolenie na niezakłócone działanie oszukańczych centrów telefonicznych oraz innych nielegalnych przedsięwzięć.

Akcja NABU i SAP na Ukrainie. Funkcjonariusze SBU i ukraińskiej policji mieli brać łapówki

Z ustaleń śledztwa wynika, że ​​w przestępczy proceder zaangażowani byli wysokiej rangi urzędujący funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), Policji Narodowej oraz Biura Prokuratura Generalnego, a także osoby wywodzące się ze świata przestępczego – poinformowała Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna Ukrainy.

W związku z operacją „Kartagina” ówczesny prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko we wrześniu uciekł z kraju, obecnie ukrywa się w Austrii. W połowie września Krawczenko został przez ukraiński parlament, Radę Najwyższą, odwołany ze stanowiska.

Czytaj więcej

Niemal 3 na 4 Ukraińców uważa, że Wołodymyr Zełenski odpowiada za korupcję w swoim otoczeniu

Według śledczych grupa pracowników Prokuratury Generalnej Ukrainy miała zapewniać centrom telefonicznym „ochronę” i legalizować uzyskane środki. 6 września Krawczenko zaprzeczył zarzutom, a 14 września wyjechał z Ukrainy.

Operacja „Kartagina”. Prokurator generalny Rusłan Krawczenko wyjechał z Ukrainy

Po wyjeździe były już prokurator oświadczył, że przed rezygnacją podpisał zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez dyrektora Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy Semena Krywonosa oraz osobę związaną z kierownictwem Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej. 14 września prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał dekret o odsunięciu Krawczenki od pełnienia obowiązków prokuratora generalnego.

Sprawa wywołała debatę na temat sposobu wyboru prokuratora generalnego. Opozycja apelowała o przywrócenie otwartej procedury konkursowej i odejście od nominacji politycznych. Portal Kyiv Independent zwrócił uwagę, że urząd Prokuratora Generalnego Ukrainy tradycyjnie pozostawał pod silnym wpływem prezydenta. Organizacje antykorupcyjne i pozarządowe opowiadają się za transparentnym konkursem na to stanowisko, podobnym do procedur stosowanych przy wyborze szefów NABU i SAP.

Czytaj więcej

Call centra, korupcja i kolejny cios w prezydenta. „Wszystkim nam jest wstyd”

Jak przypomniała agencja Interfax-Ukraina, głównym podejrzanym w operacji „Kartagina” jest zastępca szefa Departamentu Współpracy Międzynarodowej Biura Prokuratora Generalnego Serhij Kropywa. W materiałach sprawy występuje on jako zaufany człowiek Rusłana Krawczenki. Według śledczych mężczyzna koordynował m.in. sprawy bytowe i remont domu Krawczenki.