Zgodnie z konstytucją Ukrainy prokuratora generalnego powołuje parlament. Anton Kowalśkyj kierował dotychczas prokuraturą obwodu chmielnickiego, wcześniej pracował w prokuraturach obwodów czerniowieckiego i winnickiego.

Powołując się na własne źródła portal Ukrainska Prawda podał, że wśród głównych kandydatów na stanowisko prokuratora generalnego Ukrainy wymieniano szefów prokuratur obwodów chmielnickiego i dniepropietrowskiego (Wałerija Prychożanowa). Z dekretu podpisanego w czwartek przez Zełenskiego wynika, że ostatecznie pełniącym obowiązki został ten pierwszy.

Czytaj więcej

Operacja „Kartagina” uderzyła w ukraińskie call centra. 60 tys. oszustów dzwoniło też do Polski

Afera korupcyjna na Ukrainie. Prokurator generalny wyjechał z kraju

Rada Najwyższa Ukrainy zdecydowała we wtorek o odwołaniu ze stanowiska prokuratora generalnego Rusłana Krawczenki. Jeszcze przed głosowaniem Krawczenko złożył wniosek o dymisję w związku ze śledztwem organów antykorupcyjnych NABU i SAP w ramach operacji „Kartagina”, dotyczącej działalności oszukańczych centrów telefonicznych.

Według śledczych grupa pracowników Prokuratury Generalnej Ukrainy miała zapewniać centrom telefonicznym „ochronę” i legalizować uzyskane środki. 6 września Krawczenko zaprzeczył zarzutom, a 14 września wyjechał z Ukrainy. Po wyjeździe oświadczył, że przed rezygnacją podpisał zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez dyrektora Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) Semena Krywonosa oraz osobę związaną z kierownictwem Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAP). Tego samego dnia Zełenski podpisał dekret o odsunięciu Krawczenki od pełnienia obowiązków prokuratora generalnego.

Czytaj więcej

Prokurator generalny Ukrainy wyjechał z kraju. Wezwał szefów NABU i SAP do odejścia

Sprawa wywołała debatę na temat sposobu wyboru prokuratora generalnego. Opozycja apelowała o przywrócenie otwartej procedury konkursowej i odejście od nominacji politycznych. Portal Kyiv Independent zwrócił uwagę, że urząd Prokuratora Generalnego Ukrainy tradycyjnie pozostawał pod silnym wpływem prezydenta. Organizacje antykorupcyjne i pozarządowe opowiadają się za transparentnym konkursem na to stanowisko, podobnym do procedur stosowanych przy wyborze szefów NABU i SAP.