Krawczenko poinformował o swojej decyzji w Telegramie. Podkreślił jednocześnie, że jego stanowisko dotyczące stawianych zarzutów nie uległo zmianie.

– Złożyłem rezygnację ze stanowiska prokuratora generalnego. To decyzja polityczna i podjąłem ją świadomie. Nie chcę, aby stanowisko prokuratora generalnego było wykorzystywane jako narzędzie politycznej konfrontacji. Moje stanowisko w sprawie oskarżeń pozostaje niezmienne – napisał.

Rusłan Krawczenko dziękuje współpracownikom i prezydentowi Ukrainy

Jak podała agencja Ukrinform, Krawczenko podziękował pracownikom prokuratury, którzy reprezentują oskarżenie przed sądami, współpracują z pokrzywdzonymi, dokumentują rosyjskie zbrodnie oraz bronią interesów państwa. Zaznaczył, że ich praca nie powinna być podważana z powodu politycznych sporów wokół kierownictwa prokuratury.

Podziękował także prezydentowi Ukrainy oraz Radzie Najwyższej za okazane mu zaufanie i poprosił o przyjęcie jego rezygnacji.

Czytaj więcej

Afery korupcyjne wokół Zełenskiego. Pojawiają się pytania o prezydenta

Decyzja Krawczenki zapadła kilka dni po ujawnieniu przez Specjalną Prokuraturę Antykorupcyjną (SAPO) i Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) informacji o śledztwie dotyczącym grupy przestępczej, w której miał uczestniczyć jeden z wysokich rangą pracowników Prokuratury Generalnej.

Według NABU grupa miała działać od połowy 2025 r. i umożliwiać nielegalnym call center prowadzenie działalności w zamian za łapówki. Ośrodki te miały masowo oszukiwać zarówno obywateli Ukrainy, jak i cudzoziemców, a uzyskane pieniądze miały być następnie prane.

Śledztwo NABU w sprawie nielegalnych call center i pracowników prokuratury

6 września Wysoki Sąd Antykorupcyjny zdecydował o zastosowaniu aresztu wobec zastępcy szefa Departamentu Współpracy Międzynarodowej Prokuratury Generalnej Serhija Kropywy. Sąd dopuścił możliwość wyjścia na wolność po wpłaceniu 120 mln hrywien (ok. 10 mln złotych) kaucji.

Kropywa jest podejrzewany o udział w ochronie działalności nielegalnych call center. Sprawa doprowadziła również do napięć między Prokuraturą Generalną a NABU. Prokuratura domagała się prawnej oceny nocnych przeszukań prowadzonych przez detektywów biura w pomieszczeniach zajmowanych przez kierownictwo instytucji oraz ich dostępu do materiałów innych postępowań karnych.

Czytaj więcej

Kolejny skandal korupcyjny wstrząśnie Ukrainą? NABU i SAP ujawniły proceder w Radzie Najwyższej

Ukrinform przypomina, że jeszcze 6 września Krawczenko zapewniał, że nie ma związku z ochroną nielegalnych call center. Poinformował również o odsunięciu od obowiązków pracownika Prokuratury Generalnej pojawiającego się w śledztwie NABU oraz polecił przygotować decyzję o jego zwolnieniu.

Nakazał także skontrolowanie działalności Departamentu Współpracy Międzynarodowej oraz jednostki zajmującej się cyberprzestępczością. Kontrola ma objąć podejmowane przez nie decyzje i wyniki pracy.

Czytaj więcej

Bliska współpracowniczka Zełenskiego odwołana. W jej domu trwa przeszukanie

Krawczenko polecił ponadto przeprowadzenie badań wariografem wśród pracowników jednostek zajmujących się postępowaniami dotyczącymi nielegalnych call center. Zapowiedział, że wyniki kontroli mogą skutkować decyzjami kadrowymi, postępowaniami dyscyplinarnymi, a w uzasadnionych przypadkach także wszczęciem postępowań karnych.