Pentagon zapowiedział w ubiegłym tygodniu, że egzekucję Nidala Hasana – byłego psychiatry wojskowego skazanego za masakrę w bazie Fort Hood w Teksasie – będzie można oglądać na żywo. Prawnicy ostrzegali, że publiczna transmisja może budzić poważne wątpliwości, a Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) zaznaczała, że to „równoznaczne ze stosowaniem tortur”. Pomysł wywołał także sprzeciw polityków – zarówno Republikanów, jak i Demokratów – którzy zauważają, że może to sprzyjać radykalizacji i zostać wykorzystane przez organizacje terrorystyczne.
Teraz Markwayne Mullin – szef Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego USA (DHS) – odrzucił te obawy.
Czytaj więcej
ONZ ostrzega, że to „równoznaczne ze stosowaniem tortur”, a wiceprezydent USA zapowiada, że sam „oglądać tego nie zamierza”. Plan sekretarza obrony...
USA planują transmisję egzekucji na żywo. Szef DHS odpowiada na krytykę
Szef amerykańskiego Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) Markwayne Mullin w programie „Face the Nation” stacji CBS News stanął w obronie planu transmitowania na żywo egzekucji Nidala Hasana, byłego majora armii USA skazanego za zabójstwo 13 żołnierzy. Odrzucił przy tym ostrzeżenia, iż publiczne pokazanie wykonania wyroku śmierci mogłoby przyczynić się do radykalizacji lub sprawić, że skazany zostałby uznany za męczennika.
– Nie dostrzegam zwiększonego ryzyka – stwierdził Markwayne Mullin. – Uważam, że ludzie muszą zrozumieć, że jeśli zaatakują Amerykę, dopadniemy ich i dopilnujemy, aby kara była adekwatna do popełnionego przestępstwa – dodał. Zapewnił też, że potencjalne zagrożenia związane z transmisją zostały przeanalizowane.
Jak zauważył Mullin, Hasan zabił 13 osób w Fort Hood. – Nie mam dla niego żadnego współczucia i zupełnie nie obchodzi mnie, w jaki sposób ten człowiek umrze – podkreślił.
Organizacja Narodów Zjednoczonych poinformowała wcześniej, że decyzja amerykańskich władz o przeprowadzeniu transmisji na żywo z egzekucji Nidala Hasana byłaby równoznaczna ze stosowaniem tortur. „Transmisja na żywo z egzekucji jest równoznaczna z publicznym wykonaniem wyroku śmierci i stanowiłaby naruszenie bezwzględnego zakazu stosowania tortur” – przekazało Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka w oświadczeniu przesłanym agencji AFP.
Czytaj więcej
Egzekucja byłego majora armii USA Nidala Hasana, skazanego za zabicie 13 osób w bazie wojskowej Fort Hood, ma być transmitowana na żywo. Wyrok wyko...
Transmisja egzekucji? Donald Trump jest za
Egzekucja byłego majora armii USA Nidala Hasana – skazanego za zabicie 13 osób w bazie wojskowej Fort Hood – ma być transmitowana na żywo. Wyrok – zaplanowany na 3 grudnia 2026 r. – wykonać ma pluton egzekucyjny. Donald Trump zatwierdził wykonanie egzekucji. Choć popierać ma on również pomysł jej transmisji, ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Gdyby plan został zrealizowany, byłaby to pierwsza egzekucja przeprowadzona przez amerykańską armię od 1961 r. oraz pierwsze rozstrzelanie skazanego przez wojskowy pluton egzekucyjny od zakończenia II wojny światowej.
– Dopilnujemy, żeby ludzie mogli to zobaczyć, żeby egzekucja była publiczna. Ludzie muszą zrozumieć, że takie czyny mają poważne konsekwencje – mówił wcześniej sekretarz obrony USA Pete Hegseth w rozmowie z konserwatywną telewizją Real America's Voice.
Szef Pentagonu podkreślił też, że wyrok wykona pluton egzekucyjny złożony z żołnierzy. – Tak właśnie powinno być – wskazał.
Zapytany, czy Hasan zwrócił się z ostatnią prośbą do władz lub próbował skontaktować się z Donaldem Trumpem, Hegseth odpowiedział krótko: – Nie obchodzi mnie to. Zobaczymy go 3 grudnia.
Publiczna transmisja takiego wydarzenia nie ma precedensu we współczesnych Stanach Zjednoczonych.
Czytaj więcej
Nidal Hasan, zamachowiec z Fort Hood, który zastrzelił 13 osób zostanie stracony przez rozstrzelanie - ogłosił w poniedziałek Pentagon. Będzie to p...
Co wydarzyło się w Teksasie? Masakra w Fort Hood
Nidal Hasan był psychiatrą wojskowym w stopniu majora. 5 listopada 2009 r. otworzył ogień w zatłoczonym budynku na terenie bazy Fort Hood w Teksasie, gdzie żołnierze przechodzili badania lekarskie i szczepienia przed wysłaniem na misje zagraniczne.
Zginęło 13 osób, w tym 12 żołnierzy i jeden pracownik cywilny bazy, a 32 zostały ranne. Był to jeden z najkrwawszych ataków na amerykańskich żołnierzy poza działaniami bojowymi.
Podczas procesu przed sądem wojskowym w 2013 r. Hasan przyznał, że to on strzelał. Tłumaczył, że działał w przekonaniu, iż chroni muzułmanów i talibów walczących w Afganistanie. Został skazany na karę śmierci za zabójstwa z premedytacją i usiłowania zabójstwa.
Zgodnie z amerykańskim prawem wojskowym egzekucja osoby skazanej na śmierć wymaga zgody prezydenta.
Wyrok ma zostać wykonany w Fort Hood, czyli w miejscu, w którym Hasan dokonał masakry.