Śledczy z Rosji przybyli do Tadżykistanu, gdzie przesłuchują rodziny czterech mężczyzn oskarżonych o przeprowadzenie zamachu na halę koncertową Crocus City Hall w Krasnogorsku. Informację taką przekazuje agencja Reutera, powołując się na źródła w służbach bezpieczeństwa Tadżykistanu.

Prezydent Tadżykistanu objął nadzorem śledztwo ws. zamachu terrorystycznego pod Moskwą

Służby bezpieczeństwa Tadżykistanu miały przewieźć rodziny oskarżonych o przeprowadzenie zamachu do stolicy kraju, Duszanbe, z miast Wachdat i Gissar oraz z dżamoatu (jednostka administracyjna) Rudaki.

Czytaj więcej

Zamach pod Moskwą. Rosja oskarży Ukrainę? Kreml: Nacjonalizm pociąga żyda Zełenskiego

Prezydent Tadżykistanu, Emomali Rahmon, miał objąć prowadzone na terytorium jego kraju przez Rosjan śledztwo osobistym nadzorem.

Rahmon w poniedziałek wypowiedział się w sprawie zamachu pod Moskwą, którego mieli dopuścić się obywatele Tadżykistanu, po raz pierwszy, nazywając go „haniebnym” i „okropnym” zdarzeniem i wezwał obywateli kraju, by chronili dzieci przed „szkodliwymi wpływami”.

Tadżykistan pozostaje bliskim sojusznikiem Rosji w Azji centralnej. Na terenie kraju znajduje się rosyjska baza wojskowa

W sprawie zamachu pod Moskwą aresztowano łącznie siedmiu obywateli Tadżykistanu.

Odpowiedzialność za zamach wzięło na siebie tzw. Państwo Islamskie — Prowincja Chorasan, odłam dżihadystycznej organizacji z Afganistanu.

Prezydent Tadżykistanu zaniepokojony działalnością radykalnych muzułmańskich duchownych

Rahmon alarmował już wcześniej, że władze kraju są zaniepokojone działalnością radykalnych muzułmańskich duchownych, którzy dokonują „prania mózgu” młodych obywateli Tadżykistanu, sprawiając, iż są oni „podatni na manipulację ze strony zagranicznych organizacji oraz agencji wywiadu”.

Tadżykistan, w przeszłości jednak z republik ZSRR, pozostaje bliskim sojusznikiem Rosji w Azji centralnej. Na terenie kraju znajduje się rosyjska baza wojskowa a gospodarka kraju jest silnie uzależniona od transferów pieniędzy od Tadżyków pracujących w Rosji.