Podczas lotu linii United Airlines z Los Angeles do Bostonu, 33-letni Francisco Severo Torres próbował otworzyć drzwi w lecącym samolocie. Udało mu się nawet przesunąć dźwignię bezpieczeństwa, ale powstrzymał go jeden z członków załogi. Do zdarzenia doszło około 45 minut przed lądowaniem. 

Po zwróceniu mężczyźnie uwagi, ten wszczął kłótnię i zaczął grozić innym pasażerom.

W sieci opublikowano nagranie, na którym mężczyzna grozi między innymi przejęciem samolotu. ”Gdzie jest Homeland Security z bronią? Czekam, aż wycelują we mnie broń, bym mógł pokazać wszystkim, że umrę, gdy wezmę każdą kulę z magazynka i zabiję każdego człowieka w tym samolocie" - słychać na nagraniu. "Dokąd nas kierują? Cokolwiek zrobią, wszędzie będzie krwawa łaźnia. Możecie uciekać, jeśli chcecie. Nie zabiję was. Jestem Baltazar" - mówi mężczyzna, który kierując się w stronę kokpitu dodaje, że ”przejmuje" samolot.

Czytaj więcej

Samolot spadał do oceanu. Kilka sekund dzieliło pasażerów od tragedii

Torresa powstrzymało dwóch stewardów, ten jednak zaatakował ich metalowym przedmiotem. Ostatecznie mężczyzna został na szczęście powalony na podłogę przez innych członków załogi. 

Gdy doszło do incydentu, kapitan samolotu poinformował wieżę kontrolną o stanie zagrożenia.

Po lądowaniu mężczyzna został zatrzymany przez służby. Torresowi grozi dożywocie bądź grzywna w wysokości do 250 tysięcy dolarów.