Lucia Perez została porwana sprzed swojej szkoły przez grupę mężczyzn. Następnie odurzono ją narkotykami i wielokrotnie zgwałcono. Na koniec oprawcy zamordowali dziewczynę.
Zbrodnia wstrząsnęła Argentyną. Obrońcy praw człowieka wzywają kobiety w całym kraju do wyjścia na ulice w czarnych strojach w środę o 13 czasu lokalnego w akcie protestu przeciwko "seksistowskiej kulturze" w Argentynie.
W 2015 doszło do 235 morderstw na tle seksualnym. Od śmierci Perez w kraju zginęły już trzy kolejne kobiety.
- Protest kobiet ma zmusić cały naród do refleksji - mówi dziennikarka Florencia Abbate, która współpracuje z organizatorkami akcji. - Ludzie muszą zrozumieć, że potrzebujemy zmiany kulturowej.
Perez została porwana 8 października, w mieście Mar del Plata. Po pewnym czasie jej ciało przynieśli do szpitala dwaj mężczyźni twierdząc, że przedawkowała narkotyki. Lekarze szybko zorientowali się jednak, że dziewczyna została brutalnie zgwałcona - również za pomocą niezidentyfikowanego przedmiotu. W sprawie zatrzymano już trzy osoby.
Rodzice Perez zorganizowali 1000-osobowy protest, którego uczestnicy domagali się, by sędzia nie zgodził się na wypuszczenie podejrzanych za kaucją z aresztu.