Reklama

Z Krakowa w świat. Z Wyspiańskim

Poszukujmy nowych miejsc, gdzie sztuka polska może zostać doceniona. W Europie to moim zdaniem Półwysep Skandynawski i południe kontynentu, ale trzeba patrzyć szerzej, na przykład na wybrane kraje Ameryki Południowej, które mają historyczne związki z Polską, głównie dzięki polskiej emigracji - mówi Andrzej Szczerski, dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie.
W 2025 r. wystawa „Młoda Polska. Sztuka polska 1890–1918” w Narodowym Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Ki

W 2025 r. wystawa „Młoda Polska. Sztuka polska 1890–1918” w Narodowym Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Kioto (Japonia) cieszyła się ogromnym zainteresowaniem publiczności

Foto: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Od kilku lat, a przynajmniej od 2021 r., widać dużą aktywność Muzeum Narodowego w Krakowie na arenie międzynarodowej. Polskie wystawy pokazywane były w prestiżowych instytucjach Londynu, Kioto, Wilna. W tej chwili dzieła ze zbiorów MNK są w Rzymie. Skąd ten fenomen?

To nie jest tak, że dotąd polskie wystawy nie były organizowane w światowych muzeach. Były. Być może wyróżnia nas liczba wystaw w krótkim czasie i sposób, w jaki myślimy o wprowadzaniu naszych zbiorów do obiegu międzynarodowego. Nie chodzi o to, żeby sztuka polska pojawiała się jako kuriozum z dalekiego kraju, z założenia prowincjonalna, wtórna. Interesuje nas, co oczywiste dla każdego historyka sztuki, dialog międzykulturowy, mający wymiar globalno-lokalny. Innymi słowy: ktoś, kto przychodzi na taką wystawę, ma możliwość poznać naszą kulturę, ale także – za jej sprawą – swoją własną. Można w ten sposób dostrzec, co miało w niej wymiar uniwersalny i inspirowało często bardzo odległe geograficznie kraje. Nierzadko są to zjawiska mniej cenione lokalnie, które okazują się ważne dla innych, z wielu powodów, artystycznych i ideowych. Pojawia się inspirująca i równoprawna wymiana. Zresztą, dziś jest to łatwiejsze niż np. w latach 90. My pozbyliśmy się wielu kompleksów, a i świat postrzega Polskę inaczej niż kiedyś. Do tego dochodzi jeszcze jeden aspekt: globalnym centrom sztuki zależy na utrzymaniu i potwierdzaniu swojego statusu jako miejsca, gdzie prezentuje się sztukę z całego świata. Dlatego np. londyńska National Gallery pokazała w ubiegłym roku prace meksykańskiego pejzażysty José Marii Velasco – niemal nieobecnego w świadomości Europejczyków. Przypomnijmy, że ta sama galeria zorganizowała wcześniej wystawę wokół „Kopernika. Rozmowy z Bogiem” Jana Matejki, na którą wypożyczyliśmy kilka obiektów. Był to pierwszy pokaz polskiego malarza w tej instytucji. Mimo pandemii okazał się dużym sukcesem. Tak dużym, że go przedłużono. Wydawać by się mogło, że Matejko to artysta wyjątkowo hermetyczny, jednak kurator Christopher Riopelle potrafił pokazać jego jakość i uniwersalizm (do czego przyczyniła się oczywiście rozpoznawalność bohatera obrazu).

Pozostało jeszcze 80% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama