Reklama

Brat Kim Dzong Una przed śmiercią spotkał się z Amerykaninem?

Kim Dzong Nam, przyrodni brat rządzącego Koreą Północną Kim Dzong Una, który został zamordowany w Malezji w lutym 2017 roku, na kilka dni przed śmiercią spotkał się w hotelu z obywatelem USA - wynika z zeznań Wana Azirula Nizama, policjanta zajmującego się sprawą morderstwa.

Aktualizacja: 30.01.2018 14:04 Publikacja: 30.01.2018 09:17

Brat Kim Dzong Una przed śmiercią spotkał się z Amerykaninem?

Foto: AFP

arb

Przed sądem w Malezji toczy się proces w sprawie zabójstwa Kim Dzong Nama. O zabicie przyrodniego brata Kim Dzong Una oskarżone są dwie kobiety - Indonezyjka Siti Aisyah i Wietnamka Doan Thi Huong, a także czterech obywateli Korei Północnej. 13 lutego na lotnisku w Kuala Lumpur oskarżone prysnęły Kim Dzong Namowi w twarz chemicznym środkiem VX - silnie trującym środkiem stosowanym jako broń chemiczna. Kilka godzin później Kim Dzong Nam zmarł w szpitalu.

 

Kobiety twierdzą, że padły ofiarą manipulacji - były przekonane, że biorą udział w skeczu realizowanym w ramach reality show. Obu grozi kara śmierci jeśli zostaną uznane za winne morderstwa z premedytacją. 

Kim Dzong Nam miał przylecieć do Malezji 6 lutego. Dwa dni później dotarł na wyspę Langkawi - wynika z zeznań Wana Azirula Nizama przed sądem. 

To właśnie tam w hotelu, którego nazwy jednak policjant nie pamięta, Kim Dzong Nam miał się spotkać z obywatelem USA (Wan Azirul Nizam twierdzi, że nie zna tożsamości Amerykanina) 9 lutego.

Reklama
Reklama

- Do dziś nie ustaliliśmy kim była osoba, o której mówię - podkreślił Wan Azirul Nizam. 

Prawnik jednej z oskarżonych, Gooi Soon Seng pytał Wan Azirula Nizama o doniesienia na temat rzekomego spotkania Kim Dzong Nama z Amerykaninem. Japoński dziennik "Asahi Shimbun" już w maju 2017 roku pisał, że brat Kim Dzong Una spotkał się z pracownikiem wywiadu USA, któremu miał przekazać dane ze swojego komputera. 

Sędziemu przedstawiono wyniki analizy zawartości laptopa Kim Dzong Nama, który mężczyzna miał przy sobie w dniu śmierci. Z analizy wynika, że komputer był używany po raz ostatni 9 lutego (w dniu domniemanego spotkania) i że wówczas ktoś podłączył do niego pendrive'a. 

Wan Azirul stwierdził jednak przed sądem, że nie ma pewności czy Kim podłączał pendrive'a do komputera właśnie w Langkawi i czy spotkanie w hotelu miało związek z późniejszym zabójstwem.

Ta odpowiedź nie zadowoliła prawnika. - Naprawdę ma pan całkowitą dziurę w pamięci? Prowadził pan śledztwo, ale wszystko zapomniał? W którym hotelu doszło do spotkania? Po co prowadzono śledztwo w tej sprawie, skoro nie ma ona związku z zabójstwem? - pytał. 

Kim Dzong Nam był najstarszym synem zmarłego w 2011 roku przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Ila. Jego hulaszczy tryb życia sprawił, że został wygnany z Korei Północnej i odsunięty od sukcesji po ojcu. Przez Kim Dzong Una był jednak prawdopodobnie postrzegany jako potencjalny rywal do władzy.

Przestępczość
Jacek Tomaszewski: Narkotyki Maduro miały zniszczyć Amerykę
Przestępczość
Nicolás Maduro i Cilia Flores doprowadzeni do sądu. Co się tam wydarzy?
Przestępczość
Brigitte Macron kontra hejterzy. Sąd w Paryżu wydał wyrok
Przestępczość
Berlin. Po pożarze dziesiątki tysięcy mieszkań bez prądu. Do podpalenia przyznała się Vulkangruppe
Przestępczość
Tajemniczy ładunek rosyjskiego statku, który zatonął. Co przewoził Ursa Major?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama