Reklama

„Za chlebem. Polscy chłopi w poszukiwaniu ziemi obiecanej”: Aż się piętami nakrywalim i kapelusze pogubilim

Codziennie przywożono rodziny emigrantów i wynoszono z obozu po kilka trumien, zamiast kolonii i rósł cmentarz. W jednym tygodniu rodzina moja zmniejszyła się z sześciu dusz do trzech. Ja dla sąsiada dzieci robiłem trumny, a sąsiad dla moich, groby kopaliśmy razem.
„Zebrało nas się duża gromada chłopów i poślim do kantoru do siefa, ale wszyscy bylim z kijami i zac

„Zebrało nas się duża gromada chłopów i poślim do kantoru do siefa, ale wszyscy bylim z kijami i zaczenim się upominać zapomogi jaką rząd [brazylijski] nam obiecał dać. Na razie prośbę naszą wysłuchano, ale kazali nam kije poskładać. Jakiem kije poskładali wtenczas na rozkaz siefa jak wypadło czterech czarnych brezeljanów z pałaszami i z rewolwerami i jak zaczęli nam dawać zapomogę to aż się piętami nakrywalim i kapelusze pogubilim” – wspomina polski emigrant do Brazylii spod Opatowa. Na zdjęciu: polscy emigranci w Brazylii

Foto: NAC

Książka Wojciecha Lady „Za chlebem. Polscy chłopi w poszukiwaniu ziemi obiecanej”, ukazała się w maju nakładem wydawnictwa Wielka Litera, Warszawa 2026 r.

Jeden z chłopów przybyłych do Brazylii z okolic Gopła opowiadał:

Pozostało jeszcze 99% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama