Miejscowa policja przekazała, że w niedzielę wieczorem do autobusu w miejscowości Newtownabbey (hrabstwo Antrim) na przedmieściach Belfastu weszło czterech mężczyzn, którzy następnie nakazali kierowcy i pasażerom opuszczenie pojazdu. Sprawcy podpalili autobus. Brak doniesień o osobach poszkodowanych.

Minister infrastruktury Nichola Mallon oceniła, że podpalenie autobusu to szaleństwo. We wpisie w mediach społecznościowych zaznaczyła, że autobusy należą do mieszkańców Irlandii Północnej, którzy za nie zapłacili, i że bez tych pojazdów "ludzie nie mogą dostać się do pracy, szkoły lub do szpitala".

"Nasi kierowcy autobusów to ludzie z klasy pracującej, którzy zasługują na bezpieczeństwo w swojej pracy" - dodała minister.

W związku z pożarem autobusu ulica Church Road, na której doszło do zdarzenia, została zamknięta. Wprowadzono objazdy, policja poprosiła mieszkańców o unikanie okolicy.

W ubiegłym tygodniu w Irlandii Północnej dwóch zamaskowanych i uzbrojonych mężczyzn uprowadziło, a następnie podpaliło inny autobus. Według lokalnych mediów, sprawcy mieli mówić o pobrexitowym protokole północnoirlandzkim.