"Operacja Kolos" była największą tego typu akcją miejscowej policji od czasu zniesienia nakazów pozostawania w domach, wprowadzonych w związku z koronawirusem.

- Ponieważ coraz więcej osób wznawia podróżowanie środkami transportu publicznego i porusza się swobodnie po obszarze Greater Sydney, naszym priorytetem jest zapewnienie podróżującym bezpieczeństwa - oświadczyła nadinspektor Despa Fitzgerald.

Dodała, że podczas dwudniowej operacji większość podróżujących uprzejmie odnosiła się do funkcjonariuszy.

Czytaj więcej

Schwytano Otoniela. Największy sukces Kolumbii od czasów Pablo Escobara

- Niestety, była też niewielka mniejszość osób, które narażały siebie i innych na ryzyko z uwagi na niezgodne z prawem zachowanie. Z tymi osobami postąpiono w odpowiedni sposób - przekazała policjantka.

Z komunikatu policji stanu Nowa Południowa Walia wynika, że w ramach operacji funkcjonariusze zatrzymali 86 osób, podejrzanych m.in. o napaść, posiadanie narkotyków, nielegalne posiadanie broni i paserstwo. Łącznie policjanci przeprowadzili ponad 400 rewizji i zatrzymali 18 sztuk broni różnego rodzaju.

Wśród zatrzymanych był 53-letni mężczyzna, który na dworcu kolejowym nie miał przy sobie karty upoważniającej do przejazdu ze zniżką. Podczas przeszukania w jego plecaku znaleziono nóż sprężynowy. Mężczyzna został przewieziony na komisariat, gdzie postawiono mu m.in. zarzut posiadania noża w miejscu publicznym.