50-letni Otoniel został zatrzymany podczas operacji Osiris w wiejskiej części kolumbijskiego regionu Uraba. Baron narkotykowy jest oskarżony o wysłanie dziesiątek transportów kokainy do Stanów Zjednoczonych.

Prezydent Ivan Duque powiedział, że zarzuca mu się również zabijanie policjantów, rekrutowanie nieletnich i seksualne wykorzystywanie dzieci.

Kolumbia zaoferowała nagrodę w wysokości do 3 miliardów pesos (około 800 tys. dolarów) za informacje dotyczące miejsca pobytu Otoniela. Rząd Stanów Zjednoczonych wyznaczył nagrodę w wysokości 5 milionów dolarów za pomoc w jego odnalezieniu.

- Jest to największy cios przeciwko handlowi narkotykami w naszym kraju w tym stuleciu - ocenił prezydent. - Ten cios jest porównywalny tylko z upadkiem Pablo Escobara w latach 90-tych - dodał.

Podczas operacji schwytania zginął jeden policjant. Otoniel był liderem grupy handlującej narkotykami Clan del Golfo. Grupa ma około 1200 uzbrojonych członków - większość z nich to byli członkowie skrajnie prawicowych grup paramilitarnych - i jest obecny w 10 z 32 prowincji Kolumbii.

Władze twierdzą, że oprócz handlu narkotykami Clan del Golfo zajmuje się nielegalnym kopalnictwem. Rząd oskarża również grupę o grożenie i zabijanie liderów społeczności w całym kraju.

W 2017 roku opublikowano wideo, w którym Otoniel ogłosił zamiar poddania się, ale plan ten nigdy nie doszedł do skutku.

W marcu kolumbijska policja i amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami schwytały siostrę Otoniela, która została przekazana Stanom Zjednoczonym, gdzie postawiono jej zarzuty związane z handlem narkotykami i praniem brudnych pieniędzy.