Po ataku Gouldstone trafił do szpitala z dwoma krwiakami w mózgu.
Gouldstone mieszkał w Enfield, północnej dzielnicy Londynu, od 60 lat.
W dniu włamania policję zaalarmował sąsiad 98-latka, który zauważył, że jedne z drzwi prowadzących do domu są cały czas otwarte.
Policjanci znaleźli 98-latka w domu, leżącego na podłodze z urazem głowy. W piątek, po miesiącu, mężczyzna zmarł w szpitalu. Mieszkanie weterana II wojny światowej zostało splądrowane przez włamywacza.
Policja oferuje 10 tys. funtów nagrody osobie, która przyczyni się do ujęcia włamywacza.
Prowadzący sprawę inspektor Paul Ridley podkreśla, że funkcjonariusze są "zszokowani i zasmuceni informacją o śmierci Gouldstone'a".
- Wzywam każdego, kto ma jakiekolwiek informacje w tej sprawie, niezależnie od tego jak drobne mu się wydają, aby posłuchał swojego sumienia i skontaktował się z policją - dodał podkreślając, że złodziej może spróbować sprzedać 26-calowy telewizor Panasonic skradziony z mieszkania.
Gouldstone po wojnie pracował na poczcie. W 1980 roku przeszedł na emeryturę. W 2013 roku został wdowcem - ze swoją żoną, Joan, przeżył 65 lat.
Syn weterana, Simon, dołączył do apelu policji o pomoc w ujęciu włamywacza. - Jak możecie ze sobą żyć? - pytał osoby, które mają wiedzę na temat włamania, ale nie przekazały jej policji. - Spytajcie swojego sumienia. Im szybciej ich zamkną (włamywaczy), tym lepiej - dodał.