Szajka werbowała swoich "klientów" głównie w mieście Larache na północy Maroka, pobierając "co najmniej" 2500 euro od osoby za przerzucenie przez granicę - poinformowała policja w oświadczeniu.

"Organizacja funkcjonowała jak rodzaj biura podróży" - zabierała migrantów do Hiszpanii, odbierała ich z wybrzeża, a następnie samochodem transportowała do "bezpiecznych lokacji".

Dopiero stamtąd przemycone osoby zabierano ich do żądanego przez nich miejsca w kraju - głównie do Katalonii lub na północ Kraju Basków.

Policja aresztowała siedem osób, przywódców szajki, w tym głównego szefa organizacji.

W tym roku siatka przemyciła około 600 migrantów do Hiszpanii, zarabiając na tym co najmniej 1,5 miliona euro.

Hiszpania notuje rosnącą liczbę imigrantów po tym, jak Włochy podjęły kroki mające na celu powstrzymanie napływu migrantów, głównie z Libii, w zeszłym roku.

Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji szacuje, że w tym roku do Hiszpanii przybyło drogą morską ponad 55 tys. migrantów, a co najmniej 743 zginęło lub zaginęło w trakcie próby przedostania się przez Morze Śródziemne.