Co wiemy do tej pory:
1. Strzelanina miała miejsce w w kinie w niemieckim mieście Viernheim.
2. Media podają sprzeczne informacje dotyczące rannych, wahają się między 20 a 50 osobami.
3. Policja zarządziła blokadę informacyjną.
4. Sprawca nie żyje
Do zdarzenia doszło chwilę przed godz. 15. Zamaskowany mężczyzna zanim został zastrzelony, zabarykadował się w kinie i wziął zakładników, czego policja nie potwierdza - podaje "Bild". Sprawca miał ze sobą broń długą i dużo amunicji. Wystrzelił raz w powietrze. Ludzie w panice i z wrzaskiem uciekali z kina.
Nie wiadomo, jakim motywem kierował się sprawca.
Niemieckie media informują o dziesiątkach osób, które w popłochu uciekały z kina, bojąc się o życie.
Na miejsce przyjechała elitarna jednostka policji z Frankfurtu (do zdarzenia doszło w miejscowości 70 km od Frankfurtu). Policja zastrzeliła sprawcę w trakcie szturmu.
25 osób zostało poszkodowanych w wyniku rozpylenia gazu łzawiącego - podaje "Bild". Gazeta dodaje, że rannym udzielono opieki medycznej. Inne media podają, że rannych mogło zostać nawet 50 osób.
Jak poinformował PAP dyrektor biura rzecznika prasowego polskiego MSZ Rafał Sobczak, w związku z wydarzeniami w Viernheim "nasze służby konsularne w Niemczech pozostają w kontakcie z miejscowymi władzami".
- Konsulowie weryfikują, czy wśród poszkodowanych nie ma polskich obywateli. Aktualnie brak informacji, by rannymi byli Polacy - podał Sobczak.
Miejsce strzelaniny:
Niektóre media podają też, że sprawca nie został zastrzelony, a aresztowany.
Jednak jak podaje korespondent TVP Info, powołując się na doniesienia niemieckiej policji, sprawca nie żyje. Informację miało też potwierdzić ministerstwo spraw wewnętrznych Niemiec. Informację o śmierci sprawcy potwierdzają też m.in. BBC i Associated Press.
Ludzie szukają swoich bliskich w centrum handlowym w Viernheim.
Kino w Viernheim, gdzie doszło do zdarzenia, jest częścią centrum handlowego, w którym znajduje się blisko 100 lokali. Dziennie miejsce to odwiedza 20 tys. osób - można przeczytać na stronie internetowej kompleksu.
Kilkanaście dni temu miała miejsce największa strzelanina w historii Stanów Zjednoczonych. W Orlando zginęło 50 osób.
Czytaj więcej na ten temat:
Strzelanina w gejowskim klubie. 50 zabitych, wielu rannych